Nad tym tematem zastanawiałam się od
dłuższego czasu. Został poruszony dosyć mimowolnie, podczas pewnego babskiego
wieczoru. Poznałam w Anglii kilka osób, które często snują rozważania na temat
przeprowadzenia operacji plastycznej, i jak do tej pory nie miałam powodów, by
poświęcać temu tematowi szczególną uwagę, tak zetknięcie się z tą sytuacją
sprawiło, że zaczęłam się zastanawiać - dlaczego
zabiegi?
Doszłam do wniosków, które zaszły o wiele
dalej, niż się tego spodziewałam. Kilka centymetrów za dużo, kilka zbędnych
piegów? Nic wielkiego, wystarczy zabukować wizytę u lokalnego chirurga
plastycznego. W dzisiejszych czasach poprawić można niemalże
wszystko. Wystarczy wykonać kilka telefonów i już można odliczać czas do
dnia upragnionej zmiany – nic prostszego! Czasem jednak wystarczy zatrzymać się
i zastanowić, czy naprawdę warto. Czy warto ryzykować zdrowie, wydawać
pieniądze i poddawać się często nieprzyjemnym, bolesnym zabiegom? Nie lepiej
byłoby najzwyczajniej w świecie zawalczyć o siebie w nieco inny sposób?



