Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcje kulinarne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcje kulinarne. Pokaż wszystkie posty

8.06.2014

Konkurs z Pyszne.pl!

Witajcie!

Dziś mam dla Was niebanalny konkurs zorganizowany na portalu Pyszne.pl, a przeprowadzony także na moim blogu. 
O co chodzi? O zamawianie jedzenia - prosto z dostawą do domu.
Zamawianie jedzenia online kojarzy się głównie z kuchnią typu fast food oraz pizzą, która na pewno nie jest synonimem zdrowej żywności. Pyszne.pl postanowiło udowodnić, że zamawianie jedzenia przez Internet to coś więcej, a ja z chęcią wsparłam tę inicjatywę - w dużej mierze pokrywa się ona przecież z misją mojego bloga. Niezdrowe, szybkie jedzenie, które niestety wciąż jest najbardziej popularne, nie powinno być pierwszym skojarzeniem ze słowem "smaczne" czy też "dostarczone do domu" (bo wierzę, że mimo wszystko nikt już przynajmniej nie utożsamia go z czymś zdrowym). 

Oferta portalu jest niezwykle bogata i każdy może znaleźć w niej coś dla siebie. Masz ochotę na sushi, meksykańskie tapas, makaron w sosie z nerkowców, a może na danie z łososiem w roli głównej? Nie ma problemu! Wszystko to i jeszcze więcej znajdziesz na pyszne.pl.


Przechodząc do konkretów: co należy zrobić?

Wejdź na pyszne.pl i wybierz danie, inne niż pizza, które Twoim zdaniem najlepiej nadaje się do zamawiania online i uzasadnij swój wybór!
Na odpowiedzi czekamy w komentarzach pod tym postem, na fanpage Relish Meals lub na blogu Pyszne.pl.

Na najciekawsze i najbardziej oryginalne propozycje czekają nagrody do wykorzystania na pyszne.pl:

1. miejsce - bon na 100 zł
2. miejsce - bon na 75 zł
3. miejsce - bon na 50 zł


Serdecznie zachęcam do wzięcia udziału w konkursie!

2.10.2014

ŚNIADANIE A&M - za granicą!

pudding chlebowy

Pamiętacie akcję ZDROWE ŚNIADANIE A&M?
Dziś kolejna część naszego śniadaniowego cyklu. Tym razem wzięłyśmy pod uwagę fakt, iż obie przebywamy poza granicami Polski - ja - choć niebawem przeprowadzam się do Anglii - mieszam w Niemczech, a Marta przebywa obecnie w Japonii. Uznałyśmy, że to doskonała okazja do stworzenia śniadania, które w jakiś sposób mogłoby odzwierciedlać codzienną kuchnię krajów, w jakich jesteśmy.

marta nowackaTu czas na kilka słów o niemieckim pieczywie. Wiele razy zetknęłam się z opiniami głoszącymi, jakoby pieczywo niemieckie było niedobre, specyficzne. Zgodzić mogę się tylko w przypadku drugiego określenia. Osobiście nie jem pieczywa często, jednak niemieckie chleby i bułeczki uważam za naprawdę pyszne. Do gustu przypadł mi szczególnie Roggenbrot, czyli chleb żytni o bardzo intensywnym, charakterystycznym smaku. Jest on wilgotny i nie przypomina mi żadnych chlebów, jakie jadłam, mieszkając w Polsce. Aby go przygotować, potrzebujemy między innymi melasy, co wpływa na jego wyjątkowość. Dodam, że ten chleb był jednocześnie pierwszym niemieckim, jakiego próbowałam. Z myślą o tym, właśnie on jest bazą prezentowanego dzisiaj puddingu.

Idąc dalej, przypomniałam sobie tradycyjną niemiecką zapiekankę z makaronu, twarożku, mleka i rodzynek. Speisequark, czyli bardzo popularny tutaj twarożek, był jednym z pierwszych produktów, jaki w ogóle kupiłam, przeprowadzając się do Niemiec. Niemcy używają go do wielu dań - od podstawy kanapkowych past, farszu do roladek drobiowych, aż do bazy na serniki i inne ciasta. Speisequark występuje w trzech wersjach - 0, 20 i 40% tłuszczu. Każdy rodzaj ma swoje zastosowanie i każdy, jak można się domyślać, subtelnie różni się smakiem. Wybór zależy od własnych preferencji kupującego oraz przeznaczenia. Polskim odpowiednikiem Speisequark jest twarożek typu Emilki lub twaróg sernikowy dr. Oetkera. Uważam, że warto to zaznaczyć, zwłaszcza, że często pytacie, jakiego twarożku najlepiej użyć do umieszczanych przeze mnie przepisów.

Postanowiłam połączyć opisane produkty i wspomnianą niemiecką zapiekankę, co dało naprawdę niespodziewanie dobry efekt. Ten pudding nie tylko znakomicie syci i rozgrzewa, a także - trzeba podkreślić, że smakuje po prostu wybornie. Specyficzny smak tego chleba przełamany delikatnie mlekiem, twarożkiem, wanilią i jabłkami sprawia, że chyba największy sceptyk niemieckich wypieków zmieniłby o nich zdanie. 

/1 porcja/
pudding chlebowy- 2 kromki chleba żytniego na zakwasie* tutaj Roggenbrot
- 1 małe jajko
- 1/4 szklanki mleka
- 2 łyżki twarożku* tutaj Speisequark
- 1/2 jabłka
- 1 płaska łyżka cukru z prawdziwą wanilią
- 1 łyżeczka masła

Chleb kroimy na kawałki i maczamy w niewielkiej ilości mleka (chleb nie może w nim pływać). Resztę mleka odlewamy i miksujemy z twarożkiem i cukrem. Naczynie do zapiekania smarujemy masłem. Jabłko myjemy, pozbawiamy gniazda nasiennego i kroimy w drobną kostkę. W naczyniu do zapiekania umieszczamy naprzemiennie jabłka, chleb i masę jajeczną. Opcjonalnie: wierzch możemy posypać niewielką ilością cukru trzcinowego, który skarmelizuje się na potrawie. Wkładamy naczynie do piekarnika nagrzanego do 180*C i pieczemy 30 minut. Podajemy na ciepło.

12.07.2013

509. Zimowe migawki i Wspólne Blogowe Mikołajki!

Dzisiaj nieco inaczej.

Kilka dni temu odebrałam paczkę. Wiedziałam, z jakiej okazji - nie miałam za to pojęcia, jaka była jej zawartość. Odkryłam już za to na samym początku, kto był jej nadawcą.


Z jakiej okazji to wszystko? Oczywiście, Mikołajek! Akcji zorganizowanej w grupie bliskich mi osób, z którymi połączyła mnie już nie tyle kulinarno-blogowa pasja, co wiele wspólnie przeprowadzonych rozmów, w których poruszanych był chyba każdy możliwy temat. Dzięki losowaniu miałam okazję zrobić prezent jednej z blogerek - Anecie, którą miałam okazję spotkać - co ciekawe - w dzień, w którym dowiedziałam się, że to ja będę jej Mikołajem. Robienie dla niej prezentu było dla mnie bardzo miłym doświadczeniem, niemniej jednak równie mocno zabiło mi serducho, kiedy zobaczyłam u siebie paczkę od Moniki


Po kilku dniach oczekiwania, w Mikołajkowy poranek otworzyłam pakunek. Co znalazłam? Źródło wspaniałego pomarańczowego zapachu, który rozchodził się w okolicach paczki i dawał mi do myślenia - ukrytą w mikołajowej "skarpetce" Herbatę Wigilijną, której zawartość urzekła mnie kandyzowanymi pomarańczami. Dla niej warto było zrezygnować z kawy! Musiałam od razu jej spróbować. W pięknie opakowanej puszce na ciastka (która na pewno niebawem zapełni się pierniczkami) znalazłam także - a jakżeby inaczej - czekoladowego Mikołaja. Poza tym, co chyba rozczuliło mnie najbardziej. Monika napisała do mnie przemiły liścik. Co się w nim znalazło? Niech to będzie już naszą tajemnicą. :)

Po raz kolejny uświadomiłam sobie, że to nie tylko blog daje radość, nie tylko blogowanie samo w sobie, ale i ludzie, których dzięki niemu ma okazję się poznać. Mikołajki roku 2013 będę wspominać szczególnie ciepło, gdyż to pierwsza taka akcja - a na pewno nie ostatnia! - w której wzięłam udział. 

Chciałam przy okazji podziękować Katarzynie, która wspaniale wszystko zorganizowała i dopięła na ostatni guzik - dzięki jej koordynacji wszyscy mogli cieszyć się na czas swoimi prezentami. :)





Co do tego? Garść migawek z ostatniego czasu. Aparat, instagram.


Nowy kubek (hot drinks: no cocoa = no winter!),  urokliwe uliczki mojego niemieckiego miasta, które od Polski dzieli tylko rzeka - uchwycone podczas powrotu z nowo odkrytej restauracji.

"An Outline of English literature" GC Thornley'a , czyli książka ze szczerym zainteresowaniem czytana jeszcze w drodze do Angeliki.

Kakao z marshmallows przy pierwszych świątecznych piosenkach zainicjowanych przez Konstancję, kupiony w pośpiechu i wyjadany każdego dnia ulubiony krem kokosowo-ciasteczkowy.

Na końcu Bolesławiec, miasto, w którym wychowywałam się sporą część życia. Najpiękniej wygląda właśnie nocą!

12.06.2013

Czekoladowo-migdałowe pancakes


Mikołajkowe placki. Dlaczego Mikołajkowe? Mikołajki większości ludzi kojarzą się kojarzą się albo z czekoladą, albo mandarynkami. Albo i jednym, i drugim. Dziś dzięki zamysłowi czekoladowego dnia u Maria'n postanowiłam pod względem przepisu postawić na czekoladę. W dzieciństwie zjadaną w niebywałych ilościach, dziś stanowiącą tylko akcent, który nadał jednak smaku całemu daniu. Stosik tych placków będzie dobry niezależnie od dnia i godziny. Niewątpliwie poprawi humor, pozostawiając delikatną słodycz i przyjemne uczucie sytości w żołądku. No i... kto mógłby im odmówić? Ja nie znam takiej osoby!



/1 porcja/
- 60g mąki żytniej
- 1 jajko
- 1/3 szklanki mleka migdałowego
- 1 płaska łyżka kakao
- 2 kostki gorzkiej czekolady
- 1 łyżka siekanych migdałów
- 1 łyżeczka syropu z agawy*
- 1 łyżeczka oleju kokosowego
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej

Mąkę mieszamy z kakao, proszkiem do pieczenia i sodą oczyszczoną. Następnie dodajemy olej, mleko, jajko i syrop z agawy. Miksujemy wszystkie składniki na gładką masę. Na końcu dodajemy pokruszoną czekoladę, migdały i łączymy je z masą. Smażymy małe placuszki z obydwu stron na rozgrzanej patelni teflonowej. Podajemy z dowolnymi dodatkami. Ja podałam je w towarzystwie miodu, dżemu jabłkowego z rodzynkami i mango.
*jeżeli planujecie podać placki z dużą ilością miodu, syropu lub konfitury, zalecam zupełne zrezygnowanie ze słodzenia masy na pancakes

A już jutro... Już jutro kilka słów o niespodziance, którą - nareszcie! - mogłam legalnie otworzyć. 

10.31.2013

Migdałowe placki na Halloween

 ryżowe placuszki z rodzynkami i musem dyniowo-jabłkowym
rice pancakes with raisins and pumpkin-apple mousse

Ciepłe placki i gorąca, przepyszna kawa rumowo-wiśniowa ze sklepu Skworcu, szybki, ale przyjemny poranek. Dzisiaj Halloween. Chociaż nie obchodzę tego "święta", to całkiem niezły pretekst, żeby dodatkowo urozmaicić zawartość talerza. Razem z Magdą wymyśliłyśmy duszki - zgodnie z tym zamysłem śniadanie wygląda tak, a nie inaczej. Inaczej - to na pewno. Powiedzmy, że i zdjęcia wpasowują się w klimat. ;)  Więcej osób za to postawiło dzisiaj na dynię - zgodnie zagościła (lub dopiero zagości) u: MartynaTeenagerAshtrayBlaithin, FantasmagorjaMania179MarysiaSlyvviaMagdaKasiaMiranda,  NataliaKlaudia, Aneta, Sandra Sylwia.

Teraz - trochę wyczekiwania i dziwne spięcie. Kto wie, może gdzieś dziś wyjadę, może wrócę późnym wieczorem. Nie wiem. Zabieram rzeczy i idę. Wszystko jakoś się potoczy. Sądzę, że będzie przyjemnie.   

 /1 porcja/
- 25g mąki żytniej
- 25g mąki migdałowej
- 100ml jogurtu naturalnego
- 1 jajko
- 1 łyżeczka oleju z orzechów włoskich
- 1 płaska łyżka cukru trzcinowego
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej



Mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia, cukrem i sodą oczyszczoną. Dodajemy jogurt, olej i jajko, a następnie miksujemy na gładką masę. Smażymy na rozgrzanej teflonowej patelni z obu stron do zarumienienia. 


10.12.2013

Kawowy chlebek w karmelu

kawowy chlebek w karmelu

Dwie miłośniczki kawy i dobrych wypieków. Po wspólnych wariacjach na temat mąki kukurydzianej nadszedł czas na uwzględnienie chyba jednego z ulubionych smaków - kawy.
Przepis wyszukany na włoskiej stronie prezentował się tak apetycznie, że mimo wszelkich trudności związanych z właściwym przetłumaczeniem przepisu po prostu trzeba było go upiec!
Efekt? Nie napiszę, że cudowny tylko w mojej opinii - ciastem poczęstowałam mamę i kilku znajomych, podobnie uczyniła też Angie. Wszyscy ze smakiem zajadali, kawałek znikał po kawałku. Trudno się dziwić - wyrośnięte, słodkie, lekko kawowe ciasto z karmelem - jakżeby inaczej - z subtelnym posmakiem kawy. To nie mogło się nie udać, to nie mogło nie smakować. Z radością prezentuję przepis, który jest chyba prawdziwym dowodem na moje pogodzenie z drożdżowymi wypiekami, a także na to, że wspólne pieczenie - nawet na odległość - przynosi wspaniałe rezultaty. :)



kawowy chlebek w karmeluKawowy chlebek w karmelu
- 320g mąki pszennej tortowej
- 3 jajka
- 160g cukru brązowego
- 1 opakowanie suszonych drożdży
- 100g masła
- 250ml naparu kawowego
- szczypta soli

Żółtka oddzielamy od białek. Ucieramy żółtka z cukrem, a następnie dodajemy masło w temperaturze pokojowej. Miksujemy do utworzenia jednolitej masy. W osobnym naczyniu przesiewamy mąkę i drożdże, a następnie dodajemy je do masy jajeczno-maślanej i dolewamy zimny napar kawy. Miksujemy wszystkie składniki. Do białek dodajemy sól, a następnie ubijamy je na sztywną pianę, którą dodajemy delikatnie do ciasta i mieszamy. 
Formę wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy do niej masę. Wkładamy ciasto do piekarnika nagrzanego do 180*C i pieczemy godzinę. Po upieczeniu odstawiamy ciasto do wystudzenia. W międzyczasie robimy karmel

- 65g cukru brązowego
- 125ml śmietanki 30%
- 50ml wrzątku
- 1/3 łyżeczki kawy

Kawę zalewamy wodą i odstawiamy do wystygnięcia. Kiedy będzie zimna, łączymy ją z kremówką.Cukier podgrzewamy w rondelku na małym ogniu, dopóki się nie rozpuści, a następnie dodajemy resztę składników i mieszamy do zgęstnienia. Gotowym karmelem polewamy ostudzone ciasto.
Inspiracja

Słodkiej soboty!
kawowy chlebek w karmelu


10.08.2013

Ryżowe naleśniki

ryżowe naleśniki z malinami w miodzie i wiórkami kokosowymi
rice crepes with warm raspberries in honey and desiccated coconut


...coś nie czekałam długo na sposobność do zjedzenia leniwego śniadania, otóż to. Bardzo mnie to cieszy, nie ukrywam. Od razu dzień wydaje się przyjemniejszy.

Ostatnie maliny zniknęły - czuję, że na długo mam ich dosyć. W kuchni czekają śliwki, jabłka i dynie, a w głowie rodzą się nowe pomysły i przepisy.
Na komputerze czekają setki stron tekstu, który muszę uporządkować mentalnie i namacalnie. Czytam komentarze i tak sobie myślę, że bardzo chciałabym, żeby kiedyś ktoś mógł to przeczytać. 

9.28.2013

441. Naleśniki i cukiniowe placki z tuńczykiem!


naleśniki żytnie
żytnie naleśniki z waniliową ricottą i suszonymi wiśniami
wholewheat crepes with vanilla ricotta and dried cherries
naleśniki żytnie

*waniliowa ricotta: serek ricotta wymieszany z łyżeczką pasty waniliowej

Nareszcie sobota. To był ciężki tydzień. Dużo nadrabiania, dużo nauki i dużo stresów, częściowo niepotrzebnych. Kilka niepotrzebnych krzyków i napięć, koniec końców szczere, ciepłe rozmowy. Odpoczywam i podwójnie świętuję naleśnikową sobotę.

Ostatnio na facebooku pochwaliłam się wyjątkowo smacznym obiadem. Jako, że pojawiły się prośby o przepis, dzisiaj prezentuję placuszki w pełnej  krasie. 

placki cukiniowe z tuńczykiem
 cukiniowe placki z tuńczykiem, ryżem i kaszą quinoa
zucchini tuna pancakes with rice mixed with quinoa
placki cukiniowe z tuńczykiem

placki cukiniowe z tuńczykiem/1 porcja/
- 200g cukinii
- 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
- 1/3 cebulki
- 1 jajko
- 2 łyżki mąki żytniej
- 1 łyżka lnu mielonego
-1 ząbek czosnku
- 3 łyżki tartego parmezanu
- sól, pieprz

Cukinię ścieramy na tarce i pozbywamy się nadmiaru wody, cebulę i czosnek kroimy na cząstki, a tuńczyka odsączamy z sosu. W misce łączymy łyżk
ą wszystkie składniki i rozgrzewamy patelnię. Smażymy placuszki po kilka minut z każdej strony do zarumienienia. Podajemy z dowolnymi dodatkami - u mnie ryż i quinoa.

9.14.2013

Pancakes z jagodami goji


 pełnoziarniste pancakes z jagodami goji i konfiturą z malin
wholewheat pancakes with goji berries

Naleśnikowa sobota. Puszyste placki. Wyspanie, bo po całym tygodniu trzeba nadrobić, może i jeszcze za cały przyszły tydzień. 
Swoją drogą - wiecie, nie mam nic przeciwko świętom. Ba - lubię święta (choć brzmi to szczególnie abstrakcyjnie biorąc pod uwagę, że dwa lata z rzędu ich nie obchodziłam). Uwielbiam do nich odliczać, czuć świąteczną atmosferę i wręczać bliskim prezenty. Zaiste.

Nie lubię jednak Mikołajów trzynastego września w sklepach. To zdecydowanie nie wpisuje się w mój sposób postrzegania świąt. Może komuś to odpowiada, może ktoś lubi przygotowywać się do świąt przez pięć miesięcy. Ja jestem przekonana, że przez te ponad trzy miesiące dzielące nad od świąt jest mnóstwo innych wspaniałych dni. Okres świąt nie przestanie być dla mnie częścią grudnia, nie wczesnej jesieni. Do pewnych rzeczy nigdy się nie przyzwyczaję. Plus taki, że kto lubi ów Mikołaje i tradycyjne pierniki, może śmiało przyjeżdżać do Niemczech, kupić zapas wystarczający aż do grudnia i zajadać się nimi do woli - jest ich tu mnóstwo.

/1 porcja/
- 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
- 1/3 szklanki maślanki
- 1 jajko
- 1 łyżeczka stopionego masła
- 1 łyżeczka syropu z agawy
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
- 3 łyżki jagód goji
- ekstrakt z wanilii

Mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Następnie dodajemy żółtko, stopione masło, maślankę, ekstrakt i syrop z agawy.  Dodajemy jagody goji. Łączymy składniki, a na koniec delikatnie mieszamy ciasto z wcześniej ubitym ze szczyptą soli białkiem. Smażymy na rozgrzanej teflonowej patelni przez kilka minut z każdej strony do zarumienienia.

9.13.2013

Budyń waniliowy

budyń waniliowy
 domowy budyń waniliowy z konfiturą z mirabelek i dżemem jagodowym
homemade vanilla pudding with mirabelle plum confiture and blueberry jam

Robiłam już budyń czekoladowy, analogicznie przyszedł czas na waniliowy. Mówiąc o smaku dzieciństwa, czasem można pokusić się opis rodem z tych czasów: mniam.

budyń waniliowy/1 porcja/
- 300ml mleka
- 1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- 1 żółtko
- 1/2 laski wanilii
- 1 łyżeczka masła

2/3 szklanki mleka  gotujemy wraz z ziarenkami z laski wanilii. Żółtko ucieramy z cukrem, a następnie dodajemy do niego resztę mleka i mąkę, a następnie mieszamy razem dokładnie. Kiedy mleko w garnku zacznie się gotować, dolewamy do niego mieszankę cały czas mieszając i od razu zmniejszamy ogień. Na minimalnym ogniu gotujemy budyń jeszcze około minuty do zgęstnienia, na samym końcu dodając masło, które nadaje budyniowi kremowego smaku.


Wczoraj końca dobiegł konkurs organizowany przeze mnie oraz firmę Skworcu. Przez dziesięć dni miałam okazję przejrzeć tyle ciekawych przepisów na kawę, że wybranie trójki najlepszych było naprawdę trudne. Niemniej, po długim namyśle, wyłoniłam trójkę zwycięzców. W kolejności, otrzymają oni nagrody w postaci bonów na zakupy w sklepie Skworcu - 50zł, 30zł i 20zł.

1. Aneta - za wspaniały przepis na waniliowo-kawową panna cottę z pieczoną w wanilii gruszką i domowym sosem kawowo-czekoladowym. Sam ten długi opis podbił moje serce, a wyobrażenie o przedstawionym połączeniu smaków przesądziło o wygranej. Ten przepis nie będzie czekał długo na swój debiut w mojej kuchni.
KLIK KLIK

2. Kasia - za likier kawowy oraz kawowy sernik. Nie wiedziałam, który przepis jest lepszy, więc uhonorowałam obydwa. Nie ukrywam, że likiery są moimi ulubionymi alkoholami, a serniki - ciastami. Mając pod ręką taki słodki do granic możliwości zestaw na pewno nie narzekałabym ani razu nawet podczas najbardziej melancholijnych jesiennych wieczorów.
3. Angie - za  przepis na kawę mrożoną. Ale jaką! Ta kawa samym swoim wyglądem zasługuje na umieszczenie w czołówce. Zauroczona zdjęciami, zachęcona składnikami, po prostu nie mogłam go pominąć.

DODATKOWO
jako, że otrzymałam od Was naprawdę mnóstwo wspaniałych kawowych propozycji, na moją prośbę zostały wprowadzone dwa wyróżnienia, za które nagrodą będzie upust w wysokości 10 złotych przy dowolnych zakupach w sklepie. 
Wyróżnieni:

- Bee za krajankę kawowo-orzechową
- Karolina Dudek za owsiankę tiramisu

Serdecznie gratuluję wszystkim wygranym. Imiona i nazwiska zwycięzców zostały przekazane producentowi - proszę tylko, by przy realizowaniu zamówienia dopisać w "wiadomości dla sprzedawcy" chęć skorzystania z bonu Relishmeals.

Jeszcze raz gratuluję. :) 
Miłego weekendu!

9.07.2013

Naleśniki Gordona Ramsaya

naleśniki Gordona Ramsaya
naleśniki z twarożkiem cynamonowym, suszoną żurawiną i jagodami goji
crepes with cinnamon quark, dried cranberry and jogi berries
naleśniki Gordona Ramsaya

Na blogi powróciła naleśnikowa sobota, jedna z moich ulubionych akcji. To chyba dzięki niej w krew weszło mi regularne jedzenie placków i naleśników. Tym razem wykonałam naleśniki według przepisu Gordona Ramseya. Na raz.

Powiedziałabym, że odpoczywam, ale w ten weekend zalewa mnie praca. Z wyczekiwaniem spoglądam na kalendarz. Jedenasty, jedenasty. Chcę go w pierwszej kolejności. Najlepiej przygotowywać się do zdania jednego z najważniejszych egzaminów życia znając termin obu jego części, nie tylko jednej, prawda? Zwłaszcza, jeśli trzeba jechać. Trzeba jechać do Warszawy nie tylko w ramach  czystej przyjemności.


naleśniki Gordona Ramsaya
/1 porcja/
- 45g mąki
- 100ml mleka
- 1 małe jajko
- 10g masła
- szczypta soli

Wszystkie składniki dokładnie miksujemy, a następnie smażymy na rozgrzanej patelni ceramicznej. Ja smażyłam na dużej patelni do naleśników, z której wyszły dwa bardzo duże naleśniki.

6.01.2013

Orkiszowe naleśniki i konfitura truskawki-karmel

orkiszowe naleśniki
 orkiszowe naleśniki z konfiturą truskawkowo-karmelową i malinową
spelt crepes with strawberry-caramel confiture and raspberry jam
orkiszowe naleśniki

Chciałam spać do późna. Poszłam spać późno. Obudziłam się w okolicach szóstej.

Naleśniki z dżemem, czyli takie, jak za czasów dzieciństwa, kiedy jedynymi dodatkami do naleśników były dla mnie owe dżemy lub też sam cukier. Nigdy nie jadłam ich z niczym innym, co utrzymało się, praktycznie rzecz biorąc, do trzynastego roku życia.

Dziś mój ostatni legalny Dzień Dziecka, a szerzej spoglądając na sprawę - zmasowane naleśnikowanie!
Dziś lista osób, które jedzą razem śniadanie, jest całkiem pokaźna:
Dzięki za wspólne śniadanie, oby udało się to powtórzyć!

Nominacja od Viole (dziękuję!):

Ciasto, które kojarzy Ci się z dzieciństwem to...
Mam kilka takich, ale najbardziej sentymentalne są proste ciasta z owocami z naszego ogrodu oraz sernik na zimno z galaretką i brzoskwiniami
Ulubiony owoc, nadchodzącego sezonu, którym możesz non stop się zajadać to…
Czereśnie!
Podróż pociągiem, czy autobusem?
Zależy od kraju, w Niemczech wolę pociągi. ;)
Czy zwiedziłaś jakieś miejsce na świecie, które całkowicie Cię oczarowało? Jeśli tak, to jakie?
Chyba jeszcze tam nie dotarłam, ale wiem, które nim będzie.
Czy masz takie danie, którym kiedyś mogłaś się zajadać, a teraz nie możesz nawet na nie spojrzeć? Jakie?
Danie może nie, ale kiedyś opychałam się słodyczami i fast foodami, na które do dziś nie mam ochoty patrzeć.
Książka, która Cię najbardziej rozczarowała to…
Chyba "Zmierzch", bo sądziłam, że ludzie zachwycają się czymś lepszym.
Masło orzechowe czy nutella?
Żadne, a jak już to nutella.
Ulubiona herbata
Zwykła z cytryną, malinowa, lipowa, wiśniowa.
Jaką magiczną moc chciałabyś posiadać?
Przenoszenia się w dowolne miejsce na ziemi.
Jak radzisz sobie ze stresem?
Słucham muzyki i zwierzam się przyjaciółce.
Jakie strony internetowe odwiedzasz najczęściej?
Facebook, dwa fora muzyczne, angielskie forum pisarskie, durszlak i blogger.

11.25.2012

132. Tuesday / nr 7 - lekkie ciasto z kaszy manny i PODSUMOWANIE AKCJI


waniliowe ciasto z kaszy manny z rodzynkami, kawa z mlekiem
vanilla semolina cake with raisins, coffee with milk

Na samym początku chcę bardzo podziękować za kolejne nominacje do Liebster Award. Kolejnymi osobami, które zaprosiły mnie do zabawy, okazały się: Kacha, madzialandryna4 i Pastelle. Dziękuję!

To już ostatni dzień akcji. Szybko to zleciało, prawda?
Ostatnią moją propozycją jest tarta z kaszy manny. Dietetyczna i niedietetyczna, czyli dobra dla każdego.



Przepis /1 porcja/
- 3 łyżki kaszy manny
- 1 łyżka mąki żytniej
- 1 szklanka mleka
- ziarenka z laski wanilii
- 1 łyżeczka miodu
- jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Mleko wlewamy do rondelka, wsypujemy kaszę mannę, stewię i wanilię. Zagotowujemy. Trzymamy na ogniu, aż do zgęstnienia. Zdejmujemy z ognia.
Dodajemy jajko, mąkę i proszek do pieczenia; miksujemy.
Wlewamy masę do naczynia żaroodpornego.
Pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku przez 45 minut.




 Powiedzcie: jakie są Wasze odczucia na temat tej akcji? Chcielibyście zobaczyć coś podobnego w przyszłości, tylko z użyciem innego składnika?  
Szczerze mówiąc, ja i Magda mamy jeszcze dużo pomysłów... ;)

 

W ramach podsumowania prezentuję tu, dla Waszej wygody, linki do wszystkich przepisów, jakie ukazały się na moim blogu z okazji akcji pt. KASZA MANNA W ROLI GŁÓWNEJ.

 kluski leniwe z kaszy manny z jabłkiem i jogurtem


 ciasto-pudding z kaszy manny z Crunchy Naturalnym, musli błonnikowym, jabłkiem i kakao

 suflet z kaszy manny z bananem, jagodami goji i rodzynkami


naleśniki z razowej kaszy manny z twarożkiem i rodzynkami

waniliowy suflet z kaszy manny z jabłkiem i rodzynkami 

placuszki z kaszy manny z twarożkiem i konfiturą z wiśni