Ostatnimi czasy mimowolnie rozsmakowałam się w błyskawicznych śniadaniach. Pod określeniem "błyskawiczne" nie mam jednak na myśli tylko i wyłącznie musli, serków, kanapek, sałatek. One bez wątpienia zawsze się sprawdzają. Czasem ma się jednak ochotę na coś nowego - i takim sposobem odkryłam kilka niezwykle prostych połączeń, które sycą, a także niezwykle smakują. Nawet teraz, kiedy nie muszę w pośpiechu zrywać się z samego rana i prasować po raz kolejny koszuli, często wracam do tych minimalistycznych, niezawodnych zestawień.
Stało się to motywem przewodnim kolejnego wpisu z serii ZDROWE ŚNIADANIE A&M. Bo czasem wydaje się, że mała ilość czasu o poranku to dobra wymówka, żeby nie zjeść nic lub porwać ze sobą batonika lub drożdżówkę - bo przecież nic innego się nie nada. W końcu kiedy byłam młodsza, sama tak myślałam, a wiele osób wciąż jest o tym przekonanych. Nijak ma się to jednak do rzeczywistości, kiedy wystarczy trochę kreatywności i kilka sprawdzonych składników, a także - co chyba najważniejsze - dobra wola. Ja przygotowałam na dziś moje ulubione jogurty, Marta z Wieszak Na Wybiegu również przedstawiła swoje smakowite propozycje.
Jogurt kokosowy od pewnego czasu pojawia się u mnie codziennie - niezależnie, czy to w ramach śniadania, czy kolacji. Śmiało mogę powiedzieć, że to ostatnio jedno z moich ulubionych śniadań. Najczęściej podaję go w wersji bazowej, jednak podzielę się przepisem na dwie wariacje, które szczególnie przypadły mi do gustu. Zapraszam na przepisy.
Jogurt kokosowy od pewnego czasu pojawia się u mnie codziennie - niezależnie, czy to w ramach śniadania, czy kolacji. Śmiało mogę powiedzieć, że to ostatnio jedno z moich ulubionych śniadań. Najczęściej podaję go w wersji bazowej, jednak podzielę się przepisem na dwie wariacje, które szczególnie przypadły mi do gustu. Zapraszam na przepisy.











