Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja śniadanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja śniadanie. Pokaż wszystkie posty

5.18.2014

Homemade coconut & vanilla-coconut yoghurt

dietetyczny krem kokosowy

Ostatnimi czasy mimowolnie rozsmakowałam się w błyskawicznych śniadaniach. Pod określeniem "błyskawiczne" nie mam jednak na myśli tylko i wyłącznie musli, serków, kanapek, sałatek. One bez wątpienia zawsze się sprawdzają. Czasem ma się jednak ochotę na coś nowego - i takim sposobem odkryłam kilka niezwykle prostych połączeń, które sycą, a także niezwykle smakują. Nawet teraz, kiedy nie muszę w pośpiechu zrywać się z samego rana i prasować po raz kolejny koszuli, często wracam do tych minimalistycznych, niezawodnych zestawień.

Stało się to motywem przewodnim kolejnego wpisu z serii ZDROWE ŚNIADANIE A&M. Bo czasem wydaje się, że mała ilość czasu o poranku to dobra wymówka, żeby nie zjeść nic lub porwać ze sobą batonika lub drożdżówkę - bo przecież nic innego się nie nada. W końcu kiedy byłam młodsza, sama tak myślałam, a wiele osób wciąż jest o tym przekonanych. Nijak ma się to jednak do rzeczywistości, kiedy wystarczy trochę kreatywności i kilka sprawdzonych składników, a także - co chyba najważniejsze - dobra wola. Ja przygotowałam na dziś moje ulubione jogurty, Marta z Wieszak Na Wybiegu również przedstawiła swoje smakowite propozycje.

Jogurt kokosowy od pewnego czasu pojawia się u mnie codziennie - niezależnie, czy to w ramach śniadania, czy kolacji. Śmiało mogę powiedzieć, że to ostatnio jedno z moich ulubionych śniadań. Najczęściej podaję go w wersji bazowej, jednak podzielę się przepisem na dwie wariacje, które szczególnie przypadły mi do gustu. Zapraszam na przepisy.

2.10.2014

ŚNIADANIE A&M - za granicą!

pudding chlebowy

Pamiętacie akcję ZDROWE ŚNIADANIE A&M?
Dziś kolejna część naszego śniadaniowego cyklu. Tym razem wzięłyśmy pod uwagę fakt, iż obie przebywamy poza granicami Polski - ja - choć niebawem przeprowadzam się do Anglii - mieszam w Niemczech, a Marta przebywa obecnie w Japonii. Uznałyśmy, że to doskonała okazja do stworzenia śniadania, które w jakiś sposób mogłoby odzwierciedlać codzienną kuchnię krajów, w jakich jesteśmy.

marta nowackaTu czas na kilka słów o niemieckim pieczywie. Wiele razy zetknęłam się z opiniami głoszącymi, jakoby pieczywo niemieckie było niedobre, specyficzne. Zgodzić mogę się tylko w przypadku drugiego określenia. Osobiście nie jem pieczywa często, jednak niemieckie chleby i bułeczki uważam za naprawdę pyszne. Do gustu przypadł mi szczególnie Roggenbrot, czyli chleb żytni o bardzo intensywnym, charakterystycznym smaku. Jest on wilgotny i nie przypomina mi żadnych chlebów, jakie jadłam, mieszkając w Polsce. Aby go przygotować, potrzebujemy między innymi melasy, co wpływa na jego wyjątkowość. Dodam, że ten chleb był jednocześnie pierwszym niemieckim, jakiego próbowałam. Z myślą o tym, właśnie on jest bazą prezentowanego dzisiaj puddingu.

Idąc dalej, przypomniałam sobie tradycyjną niemiecką zapiekankę z makaronu, twarożku, mleka i rodzynek. Speisequark, czyli bardzo popularny tutaj twarożek, był jednym z pierwszych produktów, jaki w ogóle kupiłam, przeprowadzając się do Niemiec. Niemcy używają go do wielu dań - od podstawy kanapkowych past, farszu do roladek drobiowych, aż do bazy na serniki i inne ciasta. Speisequark występuje w trzech wersjach - 0, 20 i 40% tłuszczu. Każdy rodzaj ma swoje zastosowanie i każdy, jak można się domyślać, subtelnie różni się smakiem. Wybór zależy od własnych preferencji kupującego oraz przeznaczenia. Polskim odpowiednikiem Speisequark jest twarożek typu Emilki lub twaróg sernikowy dr. Oetkera. Uważam, że warto to zaznaczyć, zwłaszcza, że często pytacie, jakiego twarożku najlepiej użyć do umieszczanych przeze mnie przepisów.

Postanowiłam połączyć opisane produkty i wspomnianą niemiecką zapiekankę, co dało naprawdę niespodziewanie dobry efekt. Ten pudding nie tylko znakomicie syci i rozgrzewa, a także - trzeba podkreślić, że smakuje po prostu wybornie. Specyficzny smak tego chleba przełamany delikatnie mlekiem, twarożkiem, wanilią i jabłkami sprawia, że chyba największy sceptyk niemieckich wypieków zmieniłby o nich zdanie. 

/1 porcja/
pudding chlebowy- 2 kromki chleba żytniego na zakwasie* tutaj Roggenbrot
- 1 małe jajko
- 1/4 szklanki mleka
- 2 łyżki twarożku* tutaj Speisequark
- 1/2 jabłka
- 1 płaska łyżka cukru z prawdziwą wanilią
- 1 łyżeczka masła

Chleb kroimy na kawałki i maczamy w niewielkiej ilości mleka (chleb nie może w nim pływać). Resztę mleka odlewamy i miksujemy z twarożkiem i cukrem. Naczynie do zapiekania smarujemy masłem. Jabłko myjemy, pozbawiamy gniazda nasiennego i kroimy w drobną kostkę. W naczyniu do zapiekania umieszczamy naprzemiennie jabłka, chleb i masę jajeczną. Opcjonalnie: wierzch możemy posypać niewielką ilością cukru trzcinowego, który skarmelizuje się na potrawie. Wkładamy naczynie do piekarnika nagrzanego do 180*C i pieczemy 30 minut. Podajemy na ciepło.

1.25.2014

Śniadanie z modelką? Zdrowa pasta czekoladowa!

naleśniki żytnie z pastą awokado
naleśniki żytnie z pastą awokado


Jakiś czas temu Marta zaproponowała mi przygotowanie wspólnego śniadania. Motyw przewodni? Awokado! Awokado w swojej niespodziewanie słodkiej odsłonie. Zgodziłam się bez wahania. Moje pierwsze podejścia do awokado nie były udane - brak zachwytu popularnym superfood to było mało powiedziane, jednak z czasem odkryłam swój własny patent na ten niezwykle zdrowy owoc. Na początku urzekł mnie on dzięki wspólnemu obiadowi autorstwa Angeliki - było to spaghetti z grillowanym kurczakiem oraz cytrynowym sosem z awokado. Po tym daniu wszystko związane z awokado wydało się pewniejsze i smaczniejsze. Dzisiaj witaminowa bomby w formie czekoladowej pasty znalazła swoje miejsce w naleśnikach. Jedna z czytelniczek (pozdrawiam, Agata) napisała swego czasu, że stęskniła się już za "moimi cienkimi naleśnikami". Oto powróciły, kryjąc w sobie czekoladowy krem z cynamonową nutą i domieszką migdałów. Krem, który domaga się powtórzenia!
Co przygotowała Marta? O tym więcej już niebawem na jej blogu... :)

Przepis na naleśniki TUTAJ.

naleśniki żytnie z pastą awokado
/1 słoiczek/
- 1 miękkie, dojrzałe awokado
- 2 łyżki syropu z agawy/3 łyżki miodu
- 2 łyżki naturalnego kakao
- 1/3 laski wanilii*
- szczypta cynamonu
- 2 łyżki  migdałów

Awokado obrać ze skórki, usunąć pestkę i pokroić na kawałki. Przełożyć owoc do blendera, dodać syrop z agawy lub miód oraz kakao, cynamon i ziarna z laski wanilii. Zmiksować na gładką masę. Dodać łyżkę migdałów, zblendować do lekkiego rozdrobnienia orzechów. Dodać drugą łyżkę migdałów, wymieszać i przełożyć do naczynia lub słoiczka.
*można zastąpić kilkoma kroplami olejku waniliowego lub łyżeczką cukru wanilinowego - w tym wypadku proporcjonalnie zmniejszamy ilość syropu z agawy lub miodu
naleśniki żytnie z pastą awokado

2.18.2013

Zdrowe chałwowe placuszki

dietetyczne placuszki tahini
 żytnie placuszki tahini z kremowym serkiem i dżemem truskawkowym
wholewheal tahini pancakes with creamy cheese and strawberry jam
dietetyczne placuszki tahini

Moje pierwsze wspólne kucharzenie z Ash - oby nie ostatnie! :) Dawno nie było już u mnie żadnych placuszków i cieszę się, że zdecydowałyśmy się na zrobienie właśnie ich. Jednocześnie przetestowałyśmy też, jak tahini otrzymana od firmy Twardy Orzech smakuje w zestawieniu z placuszkami. Cóż mogę powiedzieć... To połączenie warte jest zapamiętania jako jedne ze smaczniejszych. Placki z tahini są całkiem kremowe, towarzyszy im też miły chałwowy posmak, który od oryginalnej chałwy odróżnia to, że nie jest przesadnie słodki. Jednym słowem - polecam!

/1 porcja/
- 1/2 szklanki mąki żytniej
- 1/3 szklanki maślanki
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
- 1 łyżka cukru trzcinowego
- 2 łyżki tahini

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, sodą i cukrem. Dodać żółtko, maślankę i tahini. Zmiksować. Na końcu delikatnie wmieszać ubite na sztywną pianę białko. Smażyć małe placuszki na rozgrzanej patelni z niewielką ilością tłuszczu.