spelt "chocoplum" with cottage cheese, panna cotta coffee with milk
Dobrami z paczki... Pochwalę się jutro :)
Tymczasem wspomnieć muszę, że w dzieciństwie uwielbiałam śliwki w gorzkiej czekoladzie. Właściwie była to jedyna wariacja na temat gorzkiej czekolady, jaką jadłam. Teraz nie jem czekolad, nie jem słodyczy, a odkrywam smaki. Swój smak znalazłam w tej kaszce. Dwa dni temu gościł u mnie śnieżny jaglany mus, dziś - taki, ot, mus "czekośliwka". Na pewno nie po raz ostatni. Subiektywnie bądź nie - smakuje wspaniale. Do powtórzenia, a już stuprocentowo w okresie świątecznym, który niezmiennie mi się z tym smakiem kojarzy.
- 4 łyżki kaszy orkiszowej
- 2/3 szklanki wody + 1/3 szklanki mleka
- 1 czubata łyżeczka naturalnego kakao
- 50g śliwek suszonych śliwek
- 1 łyżeczka miodu
Kaszę gotujemy na wodzie z mlekiem i miodem. Ostudzoną kaszę miksujemy z suszonymi śliwkami i kakao, przekładamy do miseczki, jemy na ciepło lub na zimno.

