6.29.2014

Yorkshire puddings - brytyjskie pyszności!


To pierwszy przepis na typowo brytyjskie danie zrobione już w Anglii, jakie pojawia się na tym blogu. A cóż to? Yorkshire puddings - banalne w przygotowaniu, przepyszne... no właśnie, co dokładnie? Ciasteczka, wypiek, pudding? Naprawdę ciężko powiedzieć. Można jeść je zarówno na słodko, jak i słono. Nic nie stoi też na przeszkodzie, by zjeść je solo, bez żadnych dodatków. W każdej wersji są po prostu przepyszne. Na zdjęciach udało mi się uchwycić ich słodkie wydanie, niemniej nie raz widziałam, jak podawano je w towarzystwie aromatycznego, ostrego chilli lub też rozmaitych pieczeni i sosów. Dlatego też uważam, że to naprawdę dobry pomysł - zarówno na przekąskę, jak i fragment dania głównego. Faktem jest, iż same puddingi może i nie należą do superfoods, nie umniejsza to jednak ich smaku. Warto też dodać, iż podane z jogurtem naturalnym, owocami lub bakaliami w wersji deserowej, bądź też z pieczonymi warzywami, sosem, ziołami łososiem (co poleca Jammie Oliver) mogą stanowić całkiem zdrowy posiłek.

Przy okazji, zapraszam Was na mojego drugiego bloga: CATCH EXISTENCE. Niektórzy wiedzą, że moją największą pasją jest pisanie. Obecnie jestem w trakcie poprawek książki dla wydawnictwa, lecz w międzyczasie spisuję wiele pomysłów, które do tej pory gnieździły się jedynie w moim laptopie. Postanowiłam to zmienić i to na nowym blogu publikuję zarówno je, jak i wszelkie migawki z życia - instagramowe. Jeżeli macie ochotę poczytać i pooglądać, zapraszam serdecznie.

/12 sztuk/
- 200g mąki pszennej*
- 200ml mleka
- 4 duże jajka
- szczypta soli
- olej**

Na samym początku nagrzewamy piekarnik do 225*C. Silikonowe foremki na muffiny delikatnie smarujemy olejem (lub też używamy oleju w sprayu). Wkładamy foremki do piekarnika na około 12 minut. W tym czasie miksujemy jajka, przesianą mąkę, mleko i sól do momentu uzyskania gładkiej, pozbawionej grudek konsystencji. Po upływie 12 minut otwieramy piekarnik, ostrożnie wyjmujemy z niego rozgrzane foremki. Każdą foremkę napełniamy ciastem (uważając, żeby w foremkach nie znajdowało się zbyt dużo ciasta - wtedy może ono wyciec z formy w trakcie pieczenia). Yorkshire puddings pieczemy 12-15 minut. Podajemy na ciepło solo lub też z dowolnymi wytrawnymi lub słodkimi dodatkami - na zdjęciu jagody i syrop klonowy.
*można zastąpić miksem bezglutenowym
**polecam rzepakowy, kokosowy, sezamowy

34 komentarze:

  1. Wydają się niezwykle proste! Wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie wyszło i pewnie bardzo smacznie, ale przede wszystkim zachwycają mnie twoje zdjęcia! cudowne :)
    chętnie będę zaglądać na nowego bloga i gratuluję pracy co do książki! podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. te puddingi sa świetne!
    robiłam je już kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Troszeczkę podobnie je się robi jak popovers :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zdecydowanie. Właściwie to różnica między nimi jest niewielka i spotkałam się nawet z osobami, które uważały, że to jedno i to samo danie. ;)

      Usuń
    2. Ja również! Jednak popovers nie próbowałam (jeszcze :)). Te puddingi uwielbiam! Za pierwszym razem smakowaly dla mnie podobmie do ciasta na ptysie! :D

      Usuń
    3. A u mnie jeszcze oba do przetestowania. Choć oba miały już być kiedyś tam niby zrobione ;d

      Usuń
  5. wygląda to wspaniale! i kolor przyrumieniony rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  6. NAJLEPSZE! U mnie dzisiaj podane z twarożkiem z syropem rumowym. Zrobiłam sobie 4 i na prawdę mnie nasyciły w takim wydaniu :) W dodatku tak szybko się robi!

    OdpowiedzUsuń
  7. genialne! muszę się za nie zabrać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają cudownie! *.*
    Świetny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ile ja się za nie zabieram, tak samo za english muffins ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow. Wyglądają cudnie , napewno smaczne :):)

    OdpowiedzUsuń
  11. drobny błąd - Jamie, nie Jimmie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za czujność, poprawię :)

      Usuń
  12. muszę wypróbować przepis:) za bardzo kuszą żeby im odpuścić:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Słyszałam o nich, ale nie robiłam. Po przepisie widzę, że bardzo uniwersalne.
    Przeczytałam pierwsze wpisy na drugim blogu i cóż mogę napisać... będę zaglądać, na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezwykle mnie to cieszy, dziękuję.

      Usuń
  14. Już dawno chciałam je zrobić, ale ciągle coś mi na drodze staje. Przepysznie wyglądają. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. piękne zdjęcia, ależ bym schrupała te puddingi!

    OdpowiedzUsuń
  16. czytałam w komentarzach,że smakują podobnie do ptysi - już je lubię! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się! Bardzo podobne :) Wypróbuj!

      Usuń
  17. one aż się proszą żeby ich kremem na pełnić :D ^^

    OdpowiedzUsuń
  18. takie trochę popovers, a to oznacza jedno - muszę je zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Niektórzy uważają, że angielskie desery są najlepszymi w smaku, ale nie zawsze ładnie się prezentują.., a Twoje wyglądają prześlicznie:).

    OdpowiedzUsuń
  20. śliczne zdjęcia, a puddingsy rewelacyjne!

    http://fitdevangel.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Zabieram się do nich już od jakiegoś czasu, Twoje są śliczniaste, że tak powiem; D

    OdpowiedzUsuń
  22. To wygląda świetnie ! Czas urozmaicić swoje śniadania :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Koniecznie muszę takie zrobić! ;3

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale fajnie wygladają:) coś tam wymyśliła:)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.