1.07.2013

176. Monday / owsianka z quinoa

 owsianka z quinoa; z czekoladowym kremem z awokado, twarożkiem i miksem płatków
oatmeal with quinoa, chocolate awocado mousse, cottage cheese and cereals

Już dawno nie jadłam nic z tą kaszą. Dobrze przywołać ten smak. Niebawem będę musiała przygotować sobie ją samą. Przypomniałam sobie, jaka jest dobra.

Ulubiona kokilka, ulubiona miseczka, talerz... Pamiętam, że kiedyś często kupowałam miski i wszelkiego rodzaju zastawy. Teraz mogę powiedzieć, że mi przeszło. Mam ulubione naczynia i zdałam sobie sprawę, że tak naprawdę o wiele bardziej wolę odłożyć sobie pieniądze na płytę, nowe farby, książkę lub bilet na koncert, niż kupować niepotrzebne pierdółki. I... Cóż. Taki stan rzeczy wolę. Smak jedzenia się nie zmienia.

46 komentarzy:

  1. Pyszna zawartość miseczki. Muszę spróbować quicha, koniecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeja, u Ciebie też quinoa? Wszędzie mnie to cudo kusi, a ja ciągle nie mam jej w domu. :P
    Pysznie musiało być! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też bardzo lubię kupować różne naczynia, tylko mi nie przeszło niestety ;) A quinoa? Wiele osób ją poleca, więc kiedyś będę musiała spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, ja mam ' manię ' miseczek, ale się powstrzymuję:D.

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba również mam manię kupowania pierdółek, jednak "studencki budżet" każe mi się dłuuugo zastanowić przed wsadzeniem czegoś do koszyka ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nie mogę się powstrzymać przed kupnem nowych naczyń:) chociaż wiem, że powinnam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam tonę miseczek, kubków i talerzyków bo jakiś czas temu miałam takie małe zboczenie i kupowałam wszystkie pierdółki jakie spotkałam na regałach w sklepie. Teraz na szczęście mi to przeszło i masz racje...miseczka może i inna, ale zawartość i tak zawsze będzie smakowała tak samo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. smakowite śniadanko :)
    oo podziwiam za niezdolność kupowania pierdół ;D.. ja jak wejdę do Ikei albo Na Nu Na Na to dramat ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. pierwsze slysze o tym quinoa. musze poczytac co to wogole jest.

    OdpowiedzUsuń
  10. no tak bo miseczka to miseczka,waznijesza raczej zawartosc...

    sniadanko prezentuje sie znakomicie

    OdpowiedzUsuń
  11. ja też lubię kupować pierdółki, a nie umiem się przed tym powstrzymać :<

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja akurat uwielbiam kupować kubki ;d
    No cóż, jak się ma taką zawartość w miseczce to nic dziwnego ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy mogłabyś podzielić się przepisem? W ogole quinoę wolę w wersji na słodko, może podsuniesz mi jakiś pomysł na słodkie śniadanie z komosą? Z tym że, dysponuję tylko czerwoną.
    Pozdrawiam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotuję kaszę na wodzie według przepisu na opakowaniu - używam jej dwie łyżki. Kiedy się ugotuje, do garnka wlewam szklankę mleka, 3 łyżki płatków owsianych i ugotowaną quinoę. Gotuję do ugotowania się płatków i uzyskania odpowiedniej gęstości.

      Usuń
  14. Też miałam, taki okres. Bo przecież to ładne i kusi swoim wygladem. Najgorzej jak nazbiera się tego cała masa tak ze nie ma potem gdzie to trzymac i co z tym robić :)

    Śniadanie wygląda smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam ostatnio napad na kubki, ale w okresie świątecznym wpłynęły do mnie trzy, więc mi minęło ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. jestem ciekawa jak smakuje ten krem z awokado:) robiłam koktajl z awokado i zupełnie mi nie podszedł, ale chciałabym zrobić jeszcze jedno podejście:p

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam quinoę o krem z awokado. Pyszna miseczka :) Ja już mam tyle pierdółek, że się nie mieszczą :D Ale mam obsesję na tym punkcie :D

    OdpowiedzUsuń
  18. i u ciebie komosa!:) haha mniemam, że to prawie dzięki mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  19. Kurcze a ja tyle o komosie wiem i tyle mówię a sama jej ciągle nie mam w kuchni :) A naczynka RACJA! U mnie kiedyś była faza na dawanie sobie kubeczków i miseczek ale ja je ciągle tłukę :) Praktycznie jedna w tygodniu u mnie idzie :) Z płytami trudniej by było

    OdpowiedzUsuń
  20. Energetyczne śniadanie, poproszę porcyjkę :)
    Jestem ciekawa jak smakuje quinoa

    OdpowiedzUsuń
  21. quinoa - nigdy nie jadłam, ale zapewne jest pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Och, ja też dawno jadłam komosę, muszę to nadrobić. Z tymi dodatkami na pewno była pyszna :)
    Też mam swoje ulubione naczynia, ale łatwo mnie skusić na nowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. czekoladowy krem z awokado od dawna za mną chodzi, muszę go w końcu przyrządzić ^^

    OdpowiedzUsuń
  24. no tak, z tymi mieseczkami to wiecznie jest dylemat, kupować nowe, kiedy szafy w szwach pękają? Odpowiedzi u mnie jednoznacznej brak ;-)

    OdpowiedzUsuń
  25. ja za to jestem uboga w miski i talerzyki ;)
    a tej kaszy nigdy nie jadłam i w sumie w sklepie tez nie widziałam ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. Pycha! Też pamiętam. Miałam bzika na punkcie kubków, i kaktusów.

    OdpowiedzUsuń
  27. kurczę, aż teraz żałuję, że nie kupiłam dzisiaj płatków quinoa - a już miałam je w koszyku. z owsianką jeszcze tej kaszy nie próbowałam, ale uwielbiam wszelkie jednogarnkowe dania z jej dodatkiem. *.*

    OdpowiedzUsuń
  28. pychota!
    też dawno nie jadłam kaszy, muszę to zmienić;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Kasze to u mnie zwykle na obiad goszczą ;))

    A co do kupowania pierdółek, to mi nadal nie przeszło..

    OdpowiedzUsuń
  30. Ooo przypomniałaś mi o niej, ale niestety muszę lecieć do sklepu i się w nią zaopatrzyć bo półki w domu puste. Na penwo musiało smakować pysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Może kiedyś wpadniesz do mnie i zrobisz coś pysznego:) bo już mi język wylazł na wierzch:)

    OdpowiedzUsuń
  32. ja mam slabosc do naczyn nadal ;p

    OdpowiedzUsuń
  33. no cóż ja niestety jeszcze nie pozbyłam się tej manii posiadania pięknych i słodziutkich miseczek, talerzyków i kubeczków... ale na pewno zmniejszyłam o połowę zakup takich rzeczy. warto wydać te pieniądze na dobrą książkę! a owsianka jak zwykle czarująca :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pyszne śniadanie :)
    U mnie ten "szał" chyba dopiero się zaczyna :P

    OdpowiedzUsuń
  35. czekoladowy krem z awokado??? ale czad! :)

    OdpowiedzUsuń
  36. jakoś nigdy nie cierpiałam na taki zakupowy szał;)
    ale za to mam już swoja ulubioną;D

    OdpowiedzUsuń
  37. Tyle pyszności w jednej miseczce:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Też wolę odkładać pieniądze na różne wyjazdy, koncerty, wakacje, ciuchy, itd., ale czasami chęć kupienia jakiejś pierdółki jest silniejsza ;-)
    Jeszcze nigdy nie jadłam quinoa :O

    OdpowiedzUsuń
  39. A ja uwielbiam ładnie podane dania. Ale kupię kilka rzeczy, żeby mieć na zmianę i wystarczy. "Skorupy" nie ma gdzie trzymać :)
    Nigdy nie słyszałam o tej kaszy. Gdzie można ją kupić?

    OdpowiedzUsuń
  40. Niedawno oglądałam wywiad z autorką pozytywnej kuchni, w którym mówiła, że blogerki kulinarne często kupują różnego rodzaju ciekawe wyszukane naczynia... Aż samej mi się zachciało kupowania takich rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  41. przepysznie podane śniadanie , a ten krem musi byc pycha !

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.