11.03.2012

112. Saturday / pancakes - po królewsku o poranku

żytnie pancakes z ubitą kremówką i dżemem malinowym, kawa z cappuccino i mlekiem
wholewheal pancakes with whipped cream and raspberry jam, coffee with cappuccino and milk

Przepis TUTAJ.
Dla wszystkich "łolabogujących", co za góry i wyżyny na talerzyku. ;)

Odliczane dni do świąt, do spotkań, do wszystkich tych momentów, któe dopiero mają nastąpić.
Na chwilę przestaję odliczać i żyję, odpisując na maila, żyję, słuchając muzyki, żyję, pijąc kolejną kawę i leżąc, czytając książkę.

Dziękuję Ci za ten zespół, dziękuję, to już pięć lat. Początek mojej muzyki. Cokolwiek się zdarzyło, cokolwiek jeszcze powiemy, jedna rzecz, kolejna, dziękuję. 
Nam obu.
"Ohne Dich", bez Ciebie. Od wielu lat to nie tylko piosenka, to życie. Tak musiało być, prawda?
Najbliżsi umysłem, najdalsi ciałem. Słowa? W przestrzeni.



63 komentarze:

  1. Zdecydowanie śniadanie po królewsku. Obawiam się, że miałabym problem ze zjedzeniem takiej całej góry placuszków, ale może...:>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są robione ze zwykłych proporcji na jedną osobę ;) Problemu nie miałam. Są małe.

      Usuń
    2. Zawsze można się z kimś podzielić jak coś ;p

      Usuń
    3. Właśnie :D Moja kotka zawsze jest chętna.

      Usuń
  2. ja od dzisiaj też zaczynam odliczanie;)
    idealne pancakesy z iście królewskimi dodatkami, pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jaka sterta:D ładna wieżyczka;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wysoka wieżyczka ;) ale ja też nie miałabym problemu z pochłonięciem całej ;) taka pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. rzeczywiście królewska góra placuszkow ,świetne śniadanie ;d
    ja chyba zacznę odliczac do świat ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. w sklepach najwyraźniej też już odliczają, bo zaczynaja się już pojawiać świąteczne ozdoby ;)
    placuchy <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja bym pewnie całości nie dała rady ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sądzę, że jajko, pół szklanki mąki i 1/3 szklanki mleka to nie jest granica możliwości człowieka.

      Usuń
    2. No na pewno nie;) ale kupka jest duża a ja lubię zmieniać smaki ;)

      Usuń
  8. U nas dziś po 12 przepis na coś podobnego, a jednocześnie tak innego ;-) zapraszamy

    OdpowiedzUsuń
  9. Widać, że masz wprawę w przyżądzaniu pancakes. :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dziękuję :) W sumie robię to już kolejny rok.

      Usuń
  10. bardzo apetyczne zdjęcie, a dżemik mniammm:)))

    OdpowiedzUsuń
  11. ale ich dużo. (; mnie się nigdy nie chce stać nad patelnią, więc smażę połowę mniej, za to solidnych placków. :D

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja jakoś nigdy się nie przekonałam do Rammsteina... chyba drażni mnie niemiecki metal ;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna wieżyczka :D No i smaczna. Ja podobnie jak Maria smażę większe placuszki a czy zjadam ich mniej to nie wiem bo smażę dla całej rodziny i zawsze zjadam jeszcze ciepłe dopiero co zdjęte z patelni ;D

    OdpowiedzUsuń
  14. To jest tak wyjątkowa piosenka i teledysk, że nie sposób się nie wzruszyć... Wybierasz się na koncert w tym roku w Warszawie? Ja niestety nie, bo w maju i czerwcu czeka mnie naprawdę sporo wydatków (2 śluby przyjaciółek, komunia chrześnicy, obrona), ale za to byłam w tamtym roku w listopadzie, i wrażenia, emocje podczas koncertu R+ to coś nie do opisania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie w tym, ale 2013 roku jest w Warszawie :) I tak, oszczędzam już na bilet. Mam nadzieję, że nic wielkiego mi nie wypadnie, bo nie byłam jeszcze na ich koncercie, a od dawna o tym marzę. Zazdroszczę, że Ty masz już to widowisko za sobą :)

      Usuń
    2. No tak,w 2013 :) Powiem Ci, że ja już troszkę przestałam słuchać tak mocnej muzyki, i gdy dowiedziałam się o koncercie w 2011 to stwierdziłam, że muszę na nim być, bo o poprzednich 3 dowiadywałam się za późno i już nie było biletów (za późno to znaczy np. 2 tyg po rozpoczęciu sprzedaży biletów! Tak szybko schodzą!), ale tak bardziej z sentymentu. Ale PO koncercie stwierdziłam, że oni robią takie niesamowite show, że każdy powinien to zobaczyć. Mimo, że bilety są cholernie drogie to warto zapłacić za 2,5 godziny jedynych w swoim rodzaju wrażeń! Polecam Ci bardzo przeczytać sobie ten artykuł (przetłumaczony na PL): http://werzulebzeit.blog.pl/2012/07/29/wer-zu-lebzeit-gut-auf-erden-2/

      Usuń
    3. Wow! Dzięki za linka. Świetny artykuł i chyba nie potrzebowałam dodatkowych argumentów, by pojechać na koncert (występy tego zespołu od lat mnie zachwycają, słynny Vorkerball, i oczywiście nie tylko...), to teraz czuję się dodatkowo zachęcona. :)

      Usuń
  15. Mmm.. Zapach panacake o poranku- bezcenne;)
    A tam, błogie lenistwo jeszcze nikomu nie zaszkodziło:)

    OdpowiedzUsuń
  16. to chyba najsmaczniejsza wieża jaką widziałam :D robi wrażenie! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mniam :). Pyszne te Twoje śniadanka :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie podane, bardzo aptycznie wyglądają i jak ich dużo *-*

    OdpowiedzUsuń
  19. super:) i wszystko to dla jednej osoby?!?!:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1/2 szklanki mąki, jedno jajko, 1/3 szklanki mleka, no to dla pułku wojska!
      Weźcie mnie nie dobijajcie, następnym razem zjem pół placka i zobaczymy komentarze.

      Usuń
    2. Aż mi Cię szkoda whiness, kolejny raz odpowiadać na durne pytanie, gdzie wystarczyłoby zajrzeć w podlinkowany przepis ;)

      Ale placki boskie *.*

      Usuń
    3. Chyba Dorota nie miała nic złego na myśli :) A sama powiem, że dopóki pankejków nie jadłam i nie robiłam to 'kopce' z naleśników wydawały mi się za duże! Uwielbiam takie królewskie śniadania, pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
    4. No nie wiem, dziwnie to zabrzmiało ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  20. Hm. Kiedy osoba, która się odchudza, zostawia komentarz pt. 'och, ja bym TYLE[jeszcze weźmy pod uwagę, że porcja nie jest wielka] nie zjadła', wywołuje to uśmiech na mojej twarzy.
    Placki i zdjęcia cudne jak zwykle whin:)

    OdpowiedzUsuń
  21. mniami! :D
    talerzyk bardzo śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  22. Pięknie wyglądają, na pewno są przepyszne :)

    Rammstein'a nie słucham, ale fajnie, że wywołuje u Ciebie takie emocje ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pyszne królweskie śniadanie. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo królewskie to śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chętnie bym się wprosiła na takie śniadanie :-)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jezu, jak mnie denerwuje komentowanie porcji -.-
    Wspaniałe śniadanie i tyle! Całuję :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Być może małe są te placki dlatego jest ich więcej. Nie mówię przecież, że jesz za dużo..każdy je tyle, ile może i ile ma ochotę, a Ja nie mam przecież nic przeciwko :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wrzuć natrzepanym razem z połowy porcji, dostanie Ci się jaka to anorektyczka z Ciebie ;p

    uwielbiam te Twoje placuszki i ich perfekcyjny kształt ;)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ja poproszę o przygotowanie porcji dla mnie :) Bo wyglądają na prawdę smakowicie :D

    OdpowiedzUsuń
  30. a ja chcę, żeby święta już były... Piękne placuszki :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię takie apetyczne wieżyczki;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Kocham te Twoje równe porcje placuszków! <3

    OdpowiedzUsuń
  33. dawno nie jadłam żadnych naleśnikowych wypieków.
    chyba jutrzejszy poranek poświęcę na zrobienie tego typu pyszności. :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziś w sklepie widziałam pełno czekoladowych mikołajów i miałam wrażenie jakby był już trzeci grudnia, a nie listopada. Ale uwielbiam ten czas wyczekiwania, przygotowań, jest taki magiczny :-)
    Pyszna, pulchna góra pancakes ;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. uwielbiam Twoje "plackowanie" ! :))
    a odliczanie .. z dnia na dzień do wszystkiego bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Mój minus na sobotę - [prawie] wszędzie królują pancasy albo naleśniki! :(
    hehe, placki mnie wykończą :D i zmuszą do ostatecznego spróbowania ;P
    Te górki mnie zachwycają ^^

    OdpowiedzUsuń
  37. Jakie śliczne i równiutkie.
    Królewskie śniadanie ;p

    OdpowiedzUsuń
  38. dawno Cię nie odwiedzałam, moje życie pędzi! nie lubię tego, lubię mieć czas na refleksję..ale placuszki rewelacja i talerzyk piękny!:)

    OdpowiedzUsuń
  39. masz rację z tym odliczaniem, to bez sensu, filozofia wschodu jest jednak genialna, liczy się tu i teraz. najczęściej życie to kombinacja bez kogoś, bez czegoś, bez sensu..a może w tym jest sens?

    OdpowiedzUsuń
  40. zjadłabym! wygląda tak smakowicie!!!


    zapraszam Cię do mnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. taką królewską stertę naleśników to bym zjadła <3 najlepiej z miodem albo syropem klonowym mniam

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.