11.15.2012

Placuszki z serka


 placuszki z serka na mleku ryżowym z dżemem malinowym, kawa z mlekiem
cheese rice pancakes with raspberry jam, coffee with milk

Rumiane placuszki. Te serkowe to jedne z moich ulubionych i jedyne, które nie wyglądają, jak to ujmujecie, idealnie. One mają być rumiane, one mają być niezdarne :)

Wczoraj zostałam nominowana do Liebster Blog przez Olę, za co bardzo dziękuję!



1) Dlaczego właśnie blog kulinarny?
Gotowanie jest jedną z moich pasji. Poza tym, chciałam usystematyzować dobre nawyki w odżywianiu.
2) Twój ulubiony cytat/myśl/zasada którą się kierujesz. 
Już raz je podawałam, ale nie zaszkodzi powtórzyć.
Pierwszego nie podaję. Drugie:
Każdego ranka, po przebudzeniu, otrzymujemy kredyt w wysokości osiemdziesięciu sześciu tysięcy czterystu sekund życia na dany dzień. Kiedy wieczorem kładziemy się spać, niewykorzystana reszta sekund nie przejdzie na następny dzień; to, czego nie przeżyliśmy w ciągu dnia, jest na zawsze stracone.
3) Opisz siebie w kilku zdaniach.
Lubię muzykę. Lubię malarstwo, lubię pisać i pić kawę. Lubię siebie. Jestem bardzo szczupła, uwielbiam farbować włosy, za to nie przepadam za malowaniem się. Na co dzień szkoda mi na to czasu. Jestem szczera, ale jednocześnie dbam o to, by mieć szacunek do drugiej osoby. Często mówią, że jestem perfekcjonistką, indywidualistką, że jestem pewna siebie, ale uprzejma. "Oni" chyba mają rację. 
4) Najlepsze wspomnienie związane z gotowaniem/jedzeniem?
Ciężko mi wybrać... Ale na pewno wspólne gotowanie.
5) Jaka jest Twoja ulubiona czynność w ciągu zwykłego dnia.
Czytanie opowiadań, słuchanie muzyki, spotykanie się i pisanie ze znajomymi, gotowanie... Tulenie kota i kładzenie się spać, przytulanie się do świeżo wypranej pościeli.
6) Twoje marzenia związane z pracą/zawodem?
Marzeń nie zdradzam.
7) Jaka jest twoja pierwsza myśl po przebudzeniu?
Nigdy nie jest ta sama.
8) Czy na co dzień gotujesz tylko dla siebie, czy dla większej ilości osób?
Tylko dla siebie.
9) Czy masz osobę, której możesz zaufać?
Tak.
10) Co myślisz o swoim blogu?
Myślę, że mógłby być lepszy i z każdym dniem staram się takim go czynić.
11) Czego się boisz?
 Wolę nie zdradzać. 

Chyba już wszyscy wzięli udział w zabawie - jeśli nie, zapraszam! 

Uwierzycie, że to JUŻ czwartek?

71 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcie, a na pewno jeszcze pyszniejsze placuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Placki o tej porze?! Niemożliwe. Ale owsianka z bananem,winogronami, masą przyprawy do piernika,imbiru,miodu i cynamonu-jak najbardziej tak! ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe, możliwe - oto plackowa siła.
      EJJ, ale ładnie to tak kusić jeszcze owsianką? :D

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się motto, muszę zapamiętać i często sobie powtarzać ;)

    Uwielbiam to Twoje naczynko! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. placuszki o poranku, porywam jednego dla siebie! :))
    a talerzyk jest obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne :) Jestem zakochana w tym talerzyku!

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny jest ten talerzyk, na nim chyba wszystko prezentowałoby się dobrze:D a w plackach nie liczy się idealny wygląd, liczy się idealny smak, a w ten nie wątpię:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Pyszne placuszki :)
    No, ten tydzień faktycznie tak jakoś szybko zleciał :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale fajniutkie placuszki, gratuluję wyróżnienia. CzwarteK? No chyba ;p

    OdpowiedzUsuń
  9. placki świetne, te niezgrabne są najsmaczniejsze ;) a talerz po prostu jest fenomenalny!!!
    Pozdrawiam
    Monika
    mmmm, dżem malinowy, mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie dziwię się, że ulubione. Wyglądają pysznie! I tak delikatnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. wyglądają na takie delikatne i pyszne! :)
    ja "boję się" malować włosy. malowałam dwa razy i za każdym wychodził mi jakiś dziwny kolor... :( a Ty na jaki kolor malujesz włosy? zwykle na ten sam, czy lubisz zmieniać barwy? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zależy, kiedy :) Na początku dużo eksperymentowałam - czerwony, marchewkowo-rudy, siwy, szary, czarny. Miałam też na głowie niebieskie, żółte i zielone pasemka. Potem uznałam, że najlepiej mi w czerni i takie włosy mam już od kilku lat. Z przerwami na niebieskie i różowe pasemka tego lata :)

      Usuń
    2. dzięki za rady :* ale ja mam dość słabe włosy i nie wiem, czy przeżyłyby takie eksperymenty :D chyba zaczekam, aż zacznę siwieć i może wtedy dopiero uda mi się uzyskać oczekiwany kolor :)

      Usuń
  12. z takiego talerzyka to sama przyjemność jeść śniadanie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na mleku ryżowym, takich jeszcze nie próbowałam ;) Świetne!

    OdpowiedzUsuń
  14. Placuszki piękne! Widać, że lubisz coś tworzyć- gotować, malować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Lekkie i pożywne śniadanie:) I bardzo się cieszę, że dziś czwartek:] Ale jeszcze bardziej będę cieszyć się jutro;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ej ale fajnie, że na ryżowym! jechałam sobie dziś autobusem z książką na kolanach i niby czytałam, a gdzieś myślami krążyłam obok zapasów w mojej lodówce i mam ryżowe mleko właśnie! :D

    OdpowiedzUsuń
  17. placuszki pierwsza klasa i jak cudnie podane :)

    OdpowiedzUsuń
  18. artystka i indywidualistka :) zawsze zazdrościłam czegoś takim ludziom..

    OdpowiedzUsuń
  19. urocze placuszki na uroczym talerzyku:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeśli smak jest naprawdę taki dobry, to kształt odchodzi na drugi plan :D A zresztą, na tym talerzyku to wyglądają i tak świetnie :D Ujął mnie ten cytat, nigdy go nie słyszałam, ale jest genialny.

    OdpowiedzUsuń
  21. Nieziemski talerzyk <3 Placuszki bardzo apetyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja nie wierze,mam wrażenie że wczoraj był poniedziałek...
    Bardzo podoba mi się ten cytat/myśl.Jest bardzo prawdziwa.
    Śniadanie pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Wybrałabym się do Ciebie na śniadanie. :]
    Lubisz malarstwo? Miło, miło. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale ładny talerzyk i to z takimi pysznymi plackami :-)
    Podoba mi się Twoja myśl, warta zapamiętania.

    OdpowiedzUsuń
  25. Każde takie placki wyglądają u Ciebie wyśmienicie smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Kocham ten Twój talerzyk, zawsze jak go widzę to micha mi się cieszy do monitora :D Stęskniłam się za plackami na serku, muszę wykombinować jakiś substytut. Naprawdę pysznie dziś u Ciebie :)

    Co do mojego wczorajszego zdjęcia :D spoko, nie dziwię się że się zdziwiłaś ;) też ostatnio widziałam u jednej z dziewczyn wieczorem zdjęcie 'jutrzejszego' śniadania i zastanawiałam się, o co chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. lubię ten cytat, Twój talerzyk i jego zawartość :D

    OdpowiedzUsuń
  28. jaki świetny ten talerzyk <3 a na nim pyszne placuszki :) uwielbiam serkowe są takie delikatne :D
    czas leci przerażająco szybko! już zaraz piątek :D

    OdpowiedzUsuń
  29. No jaki talerzyk, nie wytrzymam <3

    OdpowiedzUsuń
  30. mleko ryżowe będę miała okazje spróbować już na dniach, bo zamówiłam sobie od sante;) ciekawi mnie jego smak, a placuszki już dostały opinię od każdego -nie muszę pisać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to daj znać, jak Ci posmakuje to mleko :) Moje odczucia są bardzo pozytywne.

      Usuń
  31. Niezdarne i przeurocze, a ten talerzyk jest po prostu mistrzowski! :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Jak pysznie i rumiano :)Talerzyk to cudeńko, ale większość swojego uroku zawdzięcza chyba placuszkom :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Ech, nie widziałam nigdzie u siebie ani wegańskiej ricotty, ani twarożku :( Dobrze Ci z tym pobliskim sklepem ;) Muszę na razie ze względów zdrowotnych na maksa ograniczyć, a najlepiej wyeliminować nabiał, dlatego tak. Dziś miałam właśnie m.in. testy na nietolerancje pokarmowe..

    OdpowiedzUsuń
  34. mm.. wyglądają tak jak mają-domowo, pysznie :)

    Mmm.. Kradnę tak ze 3, nie obrazisz się.. co? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, nie ;) Mogę nawet Ci dorobić porcyjkę!

      Usuń
  35. tak je zachwaliłaś, że mam ochotę zrobic je od razu, ale gdzi eprzepis? :D :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na blogu Kaś :) http://bakeandtaste.blogspot.de/2011/08/placuszki-serowe.html

      Usuń
  36. No i ten talerzyk..*_*
    Rzeczywiście ciężko uwierzyć w to, że to już czwartek dobiega końca. Niedawno budziłam się i z załamaniem spoglądałam na kalendarz wskazujący poniedziałek.

    OdpowiedzUsuń
  37. jejku jaki świetny talerzyk! a placki jeszcze lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  38. placuszki smakowite, a jaki masz uroczy talerzyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  39. Daj jednego! albo dwaaa!!! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  40. przepyszne placuszki i cudny talerzyk! :) tak świątecznie już się zrobiło przez chwilę:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zawsze gdy do Ciebie zaglądam zmagam się ze ślinotokiem, to niesprawiedliweeee, może zamieszkasz u mnie??? :P

    OdpowiedzUsuń
  42. już czwartek a przede mną piątkowe ćwiczenia... odechciewa się ;/

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja też nie mogę uwierzyć że ten czas tak szybko leci, dopiero co był weekend i już zaraz będzie kolejny (co cieszy oczywiście) :)
    Super placuszki i oryginalny talerzyk.

    OdpowiedzUsuń
  44. ojeju jaki śliczny talerzyk ,a na nim takie pyszniutkie śniadanie ;d cudnie to wygląda ;*

    OdpowiedzUsuń
  45. aż tyle sekund dostajemy... no proszę, a ja bezustannie proszę o więcej! :)) fajne odpowiedzi. placuszki porywam !! ;)

    OdpowiedzUsuń
  46. Codziennie wchodzę na Twojego bloga. Kojarzy mi się ze spokojnymi porankami,gdy oglądam zdjęcia i czytam jakoś robię się inna. Kiedyś napisałaś,że widzisz podobieństwa. Ja też je widzę. Szczególnie jeśli chodzi o miłość do kawy:)

    OdpowiedzUsuń
  47. Placki pycha :) i świetny talerzyk :)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.