6.04.2013

324. Tuesday / waniliowe osłodzenie.

 waniliowy serniczek z karmelizowanym w miodzie bananem
vanilla cheesecake with banana carmelised in honey

*TEN przepis - zamiast cytryny ekstrakt z wanilii

Zrobiony wieczorem. Poniekąd na leczenie smutków, bo gdyby nie pewien zbieg okoliczności, dziś byłabym w Warszawie na koncercie. Stało się inaczej, musiałam sprzedać bilet znajomej, a teraz wlekę się do szkoły i udaję, że świeci słońce.
Dobrze tylko, że dwa kolejne koncerty zapowiadają się bez przeszkód. Tylko znów trzeba liczyć.

30 czerwca nastąpi likwidacja Google Reader. Zapraszam do obserwowania mojego bloga poprzez Bloglovin'! Rejestracja zajmuje chwilę, a to naprawdę świetne zastępstwo czytnika Google. 

Follow on Bloglovin

56 komentarzy:

  1. Pieknie sie prezentuje, ma taki wyrazisty kolor ;)
    Daaaawno nie jadlam serniczka, trzeba to zmienic! ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Jest śliczny, cudowny.. mmmniam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Kurczę, szkoda, że wyjazd się nie udał. :<
    Mam nadzieję, że serniczek chociaż trochę poprawił humor :)

    OdpowiedzUsuń
  4. obłędny serniczek :) jaki to miał być koncert?

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale on przesłodko wygląda :)
    szczególnie te bananki na środku :D

    OdpowiedzUsuń
  6. wygląda chyba najpiękniej z Twoich serniczków!
    hej. to te kolejne dwa będą podwójnie udane, mówię Ci

    OdpowiedzUsuń
  7. To serniczki najbardziej lubię na twoim blogu.
    Przy każdym są tylko lekkie zmiany, a każdy wygląda imponująco i inaczej, a przy tym po prostu się rozpływam. Karmelizowany banan musi być cudowny <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawde? Coz, dziekuje! :) To mile.

      Usuń
  8. Sernika jeszcze nie próbowałam, ale kusisz ;) musiał być przepyszny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Co się odwlecze to nie uciecze ;) będziesz się bawiła jeszcze na milionie koncertów, więc jeden mniej aż takiej różnicy nie zrobi ;)
    Kiedyś robiłam serniczek z karmelizowanym bananem i przypomiałaś mi że był fenomenalny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ty takze musisz niebawem go powtorzyc :) Do takich deserow sie wraca!

      Usuń
  10. prezentuję się pysznie !
    Mam nadzieje że następne koncerty będą udane :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trzeba myśleć pozytywnie, jeszcze mnóstwo koncertów przed Tobą, nic straconego :)
    Kusisz tymi serniczkami. Mam już tyle przepisów zapisanych, że nie wiem kiedy je wszystkie wypróbuję skoro wciąż przybywa nowych.. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to czas w koncu je przetestowac, od samego zapisywania nic sie nie zmieni. A warto! :)

      Usuń
  12. sezon koncertowy dopiero się rozkręca, pogoda średnia, tak miało być:) kolejne przed Tobą:)
    serniczek pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Smakowicie się przezentuje :)
    Też wreszcie musze się zainteresować tą likiwdacją GR i zrobić bloglovin :)

    OdpowiedzUsuń
  14. myślałam, że to pudding :)
    na Impact? szkoda, ale cóż poradzić. wybawisz się na dwóch kolejnych :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Serniczek prezentuje się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam jak pysznie smakuje ten serniczek, a ty dodałaś do niego jeszcze mojego ukochanego banana. Genialnie musiał smakować. :)
    Przykro mi z powodu koncertu, parę razy miałam podobną sytuację, kiepskie uczucie. :/ Mam nadzieję, ze kolejne wypalą bez żadnych przeszkód. ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam wszystko co z wanilią

    OdpowiedzUsuń
  18. Idealny...mam nadzieję, że pomoże:)

    OdpowiedzUsuń
  19. heeej, kurde, szkoda, że plany nie wypaliły, wiem co to za ból. Ale mam nadzieję, że serniczek pomógł, bo samym swym kolorem powala, a co dopiero smakiem!

    OdpowiedzUsuń
  20. fantastyczny serniczek:) :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Ojej, to musi smakować fantastycznie!

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudownie się błyszczy :)
    Poproszę o taki :>

    OdpowiedzUsuń
  23. Grunt, że masz do czego liczyć, odliczaj sobie spokojnie i cierpliwie... :)

    Smutek zaleczony, zajedzony? :) Słodko to przygotowałaś.

    OdpowiedzUsuń
  24. Whin, upiecz mi takie cudo, błagam *.* Żaden mój serniczek nie był nawet w połowie tak apetyczny jak Twoje ;)
    Szkoda koncertu, ale głowa do góry, myśl o dwóch kolejnych! Miłego dnia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobie taki bez dwoch zdan, kazda okazja jest dobra, ale Ty tez nie badz zbyt skromna :*
      No i moze na jednym z tych koncertow sie spotkamy... :D

      Usuń
  25. uwielbiam wszystkie twoje serniczki <3
    :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeju, dobijasz mnie tymi serniczkami. Wyglądają tak pysznie, że nie jestem w stanie zdecydować się na konkretny :D a mam ochotę na wszystkie!

    OdpowiedzUsuń
  27. koniecznie muszę spróbować! wygląda genialnie! <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Wygląda wprost obłędnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Twoje serniczki zawsze wyglądają tak apetycznie :)
    Koncert niepierwszy i nieostatni. Nadrobisz:)

    OdpowiedzUsuń
  30. jak on cudnie wygląda !! z tymi bananami świetny pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Uwielbiam serniki, a w takiej wersji wygląda genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
  32. i następna smaczna, cuuuudowna wersja serniczka:D

    OdpowiedzUsuń
  33. Te twoje serniczki wyglądają rewelacyjnie za każdym razem.! :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Oh współczuję Ci tego zbiegu okoliczności..u mnie pół szkoły nie ma, za to pozdrawiają ze stolicy :D
    Pociesz się najpyszniejszym śniadankiem :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Wygląda tak pysznie! Musiał choć ciutek porawić humor!

    OdpowiedzUsuń
  36. już same nazwy są smaczne tutaj:)

    OdpowiedzUsuń
  37. boniu, takie pyszności! ja nie mam głowy do takich posiłków :( buziak!

    OdpowiedzUsuń
  38. rety, JAKI PIĘKNY TEN SERNIK. ZRÓB MI :D

    jeszcze będzie milion innych koncertów! na pewno :)
    lubię piosenkę.

    OdpowiedzUsuń
  39. Kocham już go z samych zdjęć :D
    Nie martw się, jeszcze wiele koncertów przed Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  40. Smakowite to osłodzenie. Sernik zawsze mile widziany!;)

    OdpowiedzUsuń
  41. O właśnie, też muszę zrobić wieczorem, coś czuję, że taki na zimno jest lepszy ;) Cudnie się prezentuje! Mam nadzieję, że choć trochę osłodził Ci poranek :) Nienawidzę kiedy plany zmieniają się na naszą niekorzyść.. niech te pozostałe koncerty Ci wynagrodzą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest lepszy, wiesz? :) Wydaje mi się, że najlepiej robić serniczki wieczorami.

      Usuń
  42. o jejku, jak on wygląda wspaniale :) ten wierzch, ta skórka (?) cudowny :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Ależ cudowny serniczek :) Na pierwszy rzut oka myślałam, że to budyń :)

    OdpowiedzUsuń
  44. <3 wygląda CUDOWNIE. naprawdę, magicznie.

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.