11.08.2013

Pancakes z sosem brzoskwiniowym z adwokatem

żytnie pancakes z sosem brzoskwiniowym
wholewheat pancakes with peach-eggnog sauce

*placki z tego przepisu

Dużo słów. Siedzimy i ja wiem, że to nigdy nie było proste. Nigdy. Tak  już jest, prawda? Uśmiecham się.

Słodki, gęsty, z lekką nutą alkoholu. Chyba najlepszy owocowy sos, jaki do tej pory udało mi się stworzyć. W konsystencji przypomina owoce w żelu, jakie pewnie większość z Was jadła przy okazji gofrów, jednak domowa wersja - zawsze wygrywa. 


/1 porcja/
- 60g brzoskwiń z puszki
- 3 łyżki odsączonego soku
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka adwokatu*

Brzoskwinie kroimy na drobne kawałki. Odsączony sok z brzoskwiń wlewamy do rondelka i mieszamy z mąką ziemniaczaną i ziarenkami z laski wanilii. Następnie dodajemy owoce i mieszając, podgrzewamy na małym ogniu ok. 2 minut. Pod koniec dodajemy adwokat i mieszamy jeszcze chwilkę. Podajemy z plackami. 
*można zastąpić innym alkoholem

35 komentarzy:

  1. Ale piekna ta wiezyczka! Z tym sosem placki musialy smakowac oblednie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie wiem czy kiedykolwiek jadłam coś, co przypominałoby mi owoce w żelu, no chyba żeby podciągnąć pod to konfitury albo dżemy. W każdym razie wygląda to obiecująco:)

    OdpowiedzUsuń
  3. cudne zdjęcia dziś, cudnie idealnie równe placki, wróżka z Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  4. robiłam ostatnio podobne, ale jednak troszkę inne.. hehe ;) pankejki były migdałowe, a sos brzoskwiniowo-pomarańczowy i bez mąki ziemniaczanej, a z żelatyną :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo apetyczne, szczególnie kuszący jest sos:)

    OdpowiedzUsuń
  6. CO ZA ZDJĘCIA! Jestem pod urokiem, prześliczne.
    Placki jeszcze lepsze.
    A mus przebija wszystko! uwielbiam advocat <3

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo mi się podoba ten sos:) można znaleźć dla niego nieskończoną liczbę zastosowań:D

    OdpowiedzUsuń
  8. jak ty to robisz, że za każdym razem wychodzą Ci placuszki idealne? :*
    fajna propozycja na rozgrzanie! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jestem zachwycona. sosem, zdjeciami...chciałabym Cie mieć chociaż na jedno śniadanie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. W tym momencie chcę święta, bo wtedy zrobię adwokat i będę mogła taki sos sobie sprawić<3

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeeej, obłędne placki, obłędny sos, obłędne zdjęcia. Urzekłaś mnie dziś *.*

    OdpowiedzUsuń
  12. jestem totalnie zakochana w tym sosie!*__*

    OdpowiedzUsuń
  13. Uwielbiam brzoskwinie z puszki. Taki sos musiał być doskonały :)

    OdpowiedzUsuń
  14. czemu wszystkie, absolutnie wszystkie Twoje placki są tak perfekcyjne? masz jakąś przecudną patelnię, czy talent?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patelnię mam najzwyklejszą :D

      Usuń
    2. czyli talent:) jakże dyplomatycznie to powiedziałaś:)

      Usuń
  15. wow, jakie to musi być smaczne!
    zapraszam na setny post :)

    OdpowiedzUsuń
  16. fotka przyprawia o zawrót głowy :) od razu chce się sięgnąć po jedną sztukę!

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękna wieżyczka, a sos urzeka kolorem!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten sos wygląda obłędnie, muszę go wypróbować!! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  19. jaka rewelacyjna wieżyczka! jak Ty to robisz, że wszystko tak idealnie wychodzi? :D wyglądają jak biszkopciki, a adwokatowym sosem bym nie pogardziła! zjadłabym je teraz, wszystkie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. brzoskwinia z adwokatem, mmm, rozpływam się :D i przy okazji zachwycam zdjęciami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Twoje placki jak zwykle równiutkie, idealne! Sos podbił moje serce :D

    OdpowiedzUsuń
  22. brzoskwinia <3 - to zdecydowanie moje smaki lata. poza tym twoje placuszki wyglądają idealnie :) skusiłabym się na kolejny taki stosik teraz, bo jak już zauważyłaś, u mnie też dziś na śniadanie placuszkowo :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny stosik placuszków. Aż ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. pancakes odmierzane szklanką? :D idealne są
    a sosem mnie po prostu zabiłaś. serio, żałuję że nie mam w domu adwokatu, bo już leciałabym do sklepu po brzoskwiniową puszkę (chociaż może powinnam poczekać do osiemnastki? ;))

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.