11.10.2013

Omlet cesarski

  omlet Kaiserschmarrn z cukrem pudrem
Kaiserschmarrn omelette with caster sugar

Piekłam pierniki z Angie i zdałam sobie sprawę, że to już tylko 6 dni. Sześć dni, które przelecą niepostrzeżenie, a potem znów będę wsiadać w pociąg z walizką... :)

Nareszcie naprawdę cesarski, mając w pamięci moje poprzednie omlety, które nijak nie przypominały wyglądem tego. Jestem zadowolona z jego wyglądu i samych zdjęć - bo o smaku chyba już nie muszę wspominać, prawda? To zdecydowanie mój ulubiony omlet!






/1 porcja/
- 1/4 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
- 1 jajko
- 1/4 szklanki mleka
- 1 małe jabłko
- 1 łyżeczka cukru trzcinowego
- 2 łyżki rodzynek
- 1 łyżeczka masła

Jabłko obieramy i kroimy w drobną kostkę. Białko oddzielamy od żółtka, a następnie miksujemy żółtko z mąką i mlekiem. W oddzielnym naczyniu ubijamy białko z cukrem. Obie masy mieszamy ze sobą delikatnie, a następnie dodajemy jabłko. Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy 1/2 łyżeczki masła, po czym wlewamy masę, a gdy spód się zetnie, zsuwamy omlet na talerz i wrzucamy na patelnię drugą stroną, na spód dając pozostałą
masło. Kiedy omlet będzie złocisty, dzielimy go na kawałki drewnianą szpatułką lub "rwiemy" widelcem. Podajemy lekko oprószony cukrem pudrem.

40 komentarzy:

  1. Wygląda ślicznie! Jeden z ładniejszych jakie widziałam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. tak, ten omlet zdecydowanie jest również moim ulubionym ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również uwielbiam ten omlet - nie tylko za łatwość wykonania (bo nie trzeba się martwić o przewracanie) ale również za idealny smak. A dzisiejsze zdjęcia bardzo misię podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda bardzo smacznie! Musiałabym kiedyś spróbować go zrobić, ale mistrzynią w smażeniu omletów to nie jestem.. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie, ja i omlety też mamy burzliwą historię ;p

      Usuń
  5. Fantastycznie wygląda, a ja cały czas nie mogę się za niego zabrać :P

    OdpowiedzUsuń
  6. piękne ujęcie ;) mój też ulubiony, mój też ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Prześlicznie wygląda! To chyba i mój ulubiony omlet. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. a ja go nigdy nie próbowałam! Skandal, normalnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj skandal, skandal :D Zrób koniecznie!

      Usuń
  9. ale idealne zdjęcia! i masz piękny imbryczek po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  10. ten omlet zdecydowanie muszę powtórzyć, zresztą korzystałam już z podobnego przepisu, więc nie mam wątpliwości, że smakuje pysznie :) no i twoje zdjęcia, co jak co, mi się zawsze podobają, a dziś wyjątkowo piękne!

    OdpowiedzUsuń
  11. hej ale co do tego co napisałaś - na wielu blogach widziałam owsianki, placki posypane tym kakao i sama tak zrobiłam + na opakowaniu też jest napisane by stosować go jako posypkę, więc już nie wiem czy zrobiłam coś źle, czy nie? :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja tam akurat jestem zdecydowanie bardziej usatysfakcjonowana jeśli wyjdzie mi 'cały omlet' a nie taki w kawałkach i żal mi go wtedy specjalnie rozrywać ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak rozumiem szykuje się kolejne wesołe spotkanie bloggerek, obfitujące w uśmiechy i smaczne rzeczy na talerzu?:)

    Bardzo podobają mi się dzisiejsze zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  14. cesarski i królewsko podany! :) zdjęcia przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  15. sama nazwa brzmi już dostojnie ;) musiał byś pyszny!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten tradycyjny, z jabłkiem i rodzynkami jest najlepszy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. wygląda absolutnie fantastycznie!
    schrupałabym go! :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Twój omlet prezentuje się przepysznie- cukier puder świetnie tu pasuje :) dodałam przepis na te placki z makiem i rodzynkami :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wygląda tak delikatnie i pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  20. "Kwarantanna" w domu rozpoczęta; D
    Ach, mój ulubiony też<3

    OdpowiedzUsuń
  21. Z tego zdjęcia smakowitego najbardziej podoba mi się czajniczek:)zdecydowanie moje klimaty.Monika Szlązak

    OdpowiedzUsuń
  22. Koniecznie muszę go zrobić bo wygląda przepysznie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Omlet fajny, ale mnie się ten dzbanuszek z tyłu bardzo spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Uwielbiam go, również jest moim ulubionym :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. naprawdę, wygląda przeidealnie.

    OdpowiedzUsuń
  26. I pomyśleć, że ja go jeszcze nie jadłam! Zapisuję przepis i niebawem wykorzystam :D

    OdpowiedzUsuń
  27. ależ to wszystko ślicznie wygląda ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. hm, cesarski ma moim zdaniem w sobie jakąś taką... magię? o ile można to tak nazwać. (; inne, nawet najbardziej wymyślne omlety nijak nie mogą się z nim równać!

    OdpowiedzUsuń
  29. aj, aj! Cesarski jeszcze przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
  30. śniadanie po królewsku:) wróć! po cesarsku :):):)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.