9.14.2013

Pancakes z jagodami goji


 pełnoziarniste pancakes z jagodami goji i konfiturą z malin
wholewheat pancakes with goji berries

Naleśnikowa sobota. Puszyste placki. Wyspanie, bo po całym tygodniu trzeba nadrobić, może i jeszcze za cały przyszły tydzień. 
Swoją drogą - wiecie, nie mam nic przeciwko świętom. Ba - lubię święta (choć brzmi to szczególnie abstrakcyjnie biorąc pod uwagę, że dwa lata z rzędu ich nie obchodziłam). Uwielbiam do nich odliczać, czuć świąteczną atmosferę i wręczać bliskim prezenty. Zaiste.

Nie lubię jednak Mikołajów trzynastego września w sklepach. To zdecydowanie nie wpisuje się w mój sposób postrzegania świąt. Może komuś to odpowiada, może ktoś lubi przygotowywać się do świąt przez pięć miesięcy. Ja jestem przekonana, że przez te ponad trzy miesiące dzielące nad od świąt jest mnóstwo innych wspaniałych dni. Okres świąt nie przestanie być dla mnie częścią grudnia, nie wczesnej jesieni. Do pewnych rzeczy nigdy się nie przyzwyczaję. Plus taki, że kto lubi ów Mikołaje i tradycyjne pierniki, może śmiało przyjeżdżać do Niemczech, kupić zapas wystarczający aż do grudnia i zajadać się nimi do woli - jest ich tu mnóstwo.

/1 porcja/
- 1/2 szklanki mąki pełnoziarnistej
- 1/3 szklanki maślanki
- 1 jajko
- 1 łyżeczka stopionego masła
- 1 łyżeczka syropu z agawy
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
- 3 łyżki jagód goji
- ekstrakt z wanilii

Mieszamy mąkę, proszek do pieczenia i sodę oczyszczoną. Następnie dodajemy żółtko, stopione masło, maślankę, ekstrakt i syrop z agawy.  Dodajemy jagody goji. Łączymy składniki, a na koniec delikatnie mieszamy ciasto z wcześniej ubitym ze szczyptą soli białkiem. Smażymy na rozgrzanej teflonowej patelni przez kilka minut z każdej strony do zarumienienia.

41 komentarzy:

  1. placuszki 1sza klasa, zjadłabym takie z samego rana :)

    Co do Mikołajów-to fakt, przesada totalna;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ty chyba nigdy nie przestaniesz mnie inspirować twoimi pomysłami na śniadania. Są pyszne, poza tym świetnie wyglądają i nie są zbyt skomplikowane - taką kuchnie właśnie lubię! Dziś inspirowałam się twoim dyniowym serniczkiem :)
    Co do świąt, to dla mnie zbyt szybko by już przygotowywać się do nich we wrześniu, nie czuję jeszcze takiej potrzeby, przyjdzie swój czas i na to. Jednak z tego co słyszę od rodziny mieszkającej w Niemczech to tam rzeczywiście na prawdę szybko zaczynają się za to zabierać...

    miłego weekendu !

    OdpowiedzUsuń
  3. ja placków nie robilam od wieków. Serio...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie to też za wczesna pora na Mikołaje. Marketingowego szału jednak nie sposób powstrzymać ..

    OdpowiedzUsuń
  5. dokładnie - przedwczesne 'jaranie' się świętami jest bez sensu - tracą cały swój urok w taki sposób!

    OdpowiedzUsuń
  6. Niestety, cały ten marketing psuje atmosferę świąt. Ja zaczynam przygotowywanie mniej więcej w grudniu, ale we wrześniu? to już lekka przesada ..
    A placuszki jak zwykle pierwsza klasa, zresztą jak zwykle u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Placuszki obłędnie wyglądają:)

    A z tymi świętami to widzę że coraz wcześniej zaczyna się takie szaleństwo,ale zauważyłam też że święta już jednak nie są takie jak w dzieciństwie. Ludzie teraz gonią,nie maja czasu na nic i święta też mijają tak bez ''płciowo''. Może właśnie dlatego taki czas przedświąteczny zaczyna się już na jesieni:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację. Z tym, że ludzie też zapominają, że pomóc w przywróceniu świątecznej atmosfery może raczej podejście, a nie stosy gadżetów. ;)

      Usuń
  8. Rzeczywiście te mikołaje to przesada...ale chyba zawsze tak było, że niektóre sklepy już od wrzesnia próbują wprowadzic swiateczna atmosferę. Niektorzy przez caly rok nie zdejmuja swiatelek swietecznych...

    Placuszki z goji...nigdy nie probowalam tych jagód oprócz mieszanki w musli. Muszę je w koncu kupic :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup :) Ja jestem zadowolona - są trochę jak rodzynki, ale smaczniejsze.

      Usuń
  9. naprawdę wyglądają zjawiskowo! takie gładkie i delikatne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też tego nie lubię. Rozumiem, reklama, świąteczna atmosfera, ale miesiąc przed, może połowa listopada, ale nie końcówka lata pachnąca jesienią, w tym momencie to parodia.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdybym w połowie września zobaczyła Mikołaja to chyba do końca dnia chodziłabym z buzią otwartą ze zdziwienia! :o
    Ale grubiutkie placki Ci dziś wyszły! Wyglądają przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  12. mnie również to wkurza. święta są fajne, ale jeśli atmosfera zaczyna się na początku grudnia. inaczej po prostu mija się to z celem. a wszystko po to, by zarobić więcej kasy oczywiście.. żałosne.
    a placki jak zawsze idealne i puszyste.:)

    OdpowiedzUsuń
  13. już są Mikołaje?! : o porąbało ludzi, właśnie coś takiego odbiera magię świąt - ja sama nie jestem wierząca, ale Gwiazdkę (tak powinna mówić niewierząca, co?) lubię właśnie przez wzgląd na atmosferę, choinkę, zapachy, rodzinę, śnieg (prezenty...)

    OdpowiedzUsuń
  14. ja byłam wtamtą sobotę w sklepach i w jedynym były już bombki, ozdoby świąteczne...
    zdecydowanie za wcześnie!

    OdpowiedzUsuń
  15. pamiętam, że w tamtym roku też mówiłaś o świątecznych mikołajach już w październiku;) to zabawne, że tak szybko wkraczają na półki sklepów.

    a placki musiały być genialne! puchate, z jagodami goji i malinową konfiturą mmm;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Trochę za szybko te reklamy świąteczne ;/

    OdpowiedzUsuń
  17. Początkowo nie potrafiłam przekonać się do jagód goji. Pamiętam, że gdy dotarła do mnie pierwsza paczuszka, po spróbowaniu pierwsze co przyszło mi na myśl- strasznie suche! Dopiero dodanie do sernika, placków, czy owsianki wydobyło ich smak. No i świetnie komponują się z wanilią. (;

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie wierzę... Gdzie już Mikołajki reklamują? Media i ta cała komercja odbiera urok, atmosferę i 'niezwykłość' Świąt...

    OdpowiedzUsuń
  19. dzisiaj widzę na blogach królują naleśniki i placuszki:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie trzeba czegoś obchodzić czy celebrować, żeby to lubić;)

    OdpowiedzUsuń
  21. ja żałuje że nigdy nie mam czasu żeby zrobić sobie takie placuszki:( nie wiem czemu. Zapraszam do mnie na szczyptę soli blog jest nowy tworze go z siostrą. Mam nadzieję że będziesz nam towarzyszyć;p

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdecydowanie dodaję je do listy rzeczy do ugotowania:)

    OdpowiedzUsuń
  23. zachwycające placuszki :))
    ja nie lubię tego świątecznego wystroju już w październiku. Mam wrażenie że to odbiera im całym urok, który tworzy takie 'wyczekiwanie' na grudzień. A może już stara jestem i mnie nie bawią ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Święta we wrześniu to totalna przesada. Mnie to strasznie irytuje. Zamiast cieszyć się tą świąteczną atmosferą w grudniu, ja już mam jej dosyć, bo od 2 miesięcy widzę lampki, Mikołaje i prezenty.
    A placki piękne.

    OdpowiedzUsuń
  25. szybko się zabrali za święta w tym roku Oo fakt, tęskni się za tym klimatem, ale on teraz on kompletnie nie pasuje...

    a, i cieszę się, że zdjęcie się podoba ^^

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie też za wcześnie na ten świąteczny klimat. Chociaż Mikołajów jeszcze nie widziałam, ale pewnie już nie długo..
    A placuszki wyglądają delikatnie i przepysznie. Jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  27. wyglądają na na prawdę pyszne i puszyste!:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widziałaś już w sklepie Mikołaje? Serio?! :O głupota, po prostu głupota...
    Święta to już nie to samo co parę lat temu...

    Uwielbiam te Twoje placuszki. Zawsze wyglądają tak idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mikołaje we wrześniu ? :O Może jeszcze puszczą świąteczną reklamę Coca-Coli ? Przesada.
    A placki idealne i ta konfitura, cudownie :) !

    OdpowiedzUsuń
  30. hahaha już??? nie wierzę :D a w zeszłym roku się śmiałam, że ledwo po Wszystkich Świętych już chcą Boże narodzenie robić.... W tym jak widać nawet na wszystkich św się nie czeka!

    OdpowiedzUsuń
  31. Już mikołaje są w sklepach? O rany, faktycznie chwilę za wcześnie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Z mikołajkami się jeszcze nie spotkałam, ale widziałam już znicze w sklepach... Porażka po całości.

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.