7.07.2013

357. Sunday / bananowe knedle

 odsmażane na maśle knedle ziemniaczane z bananem
fried potato dumplings with banana filling

Czyżbym miała jutro jechać w góry?
Bo przypomniałam sobie, że wieki nie jadłam knedli.

/1 porcja/
- 100g twarogu
- 100g ugotowanych ziemniaków
- 1/2 szklanki mąki (żytnia i kukurydziana 1:1)
- 1 białko
- 1 banan

Wszystkie składniki poza bananem łączymy w misce, wyrabiamy ciasto. Odrywamy nieduże kawałki, spłaszczamy na dłoni. Na środek kładziemy kawałki banana i zlepiamy, formując kulki. Gotujemy knedle w osolonej wodzie ok. 3 minuty od wypłynięcia na powierzchnię. Podajemy ciepłe lub, jak ja, odsmażamy na patelni z dodatkiem masła.
Inspiracja

Szwecja wczoraj, Szwecja dziś. Inaczej.
Ta Szwecja zawsze była najlepsza.

43 komentarze:

  1. jadłam ze śliwkami, truskawkami, czereśniami.. ale banan? Jej... to musiało smakować wybornie, mmmniam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie odsmażane knedle to bym zjadła :D Ale jednak chyba z innym nadzieniem, jakoś ten banan w nich mnie nie przekonuję. Chodź może jakbym spróbowała to bym się przekonała :) Sama nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak spróbujesz, będziesz wiedziała ;p

      Usuń
  3. z bananem nie jadłam i koniecznie muszę to nadrobić. już sobie wyobrażam smak delikatnie rozpuszczonego banana w środku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. O! Jak z bananem, to biorę w ciemno! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. mam awersję do ziemniaczanych :( ale wyglądają pysznie! może się przekonam i zrobię? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. mmm...wyglądają jak takie kartofelki co się kupuje gotowe i tylko odsmaża <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Knedle bananowe? Ciekawie brzmi. ! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. om nom nooom :D nie no, nie wierzę! to też chcę spróbować! *___*
    normalnie już nie wiem, co wybrać z Twych świetnych śniadanek, ale tymi knedlami to mnie rozłożyłaś - wielbię wszystko, co twarogowo-bananowe. <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Fajnie wyglądają z taką skorupką na wierzchu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. knedle do tego bananowo-twarogowe! umarłam <3 chcę chcę chcęęęę! *_*

    OdpowiedzUsuń
  11. oooo! jakie świetne, będę musiała spróbować :) bananowe i tak apetycznie zarumienione, mmmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  12. A ja knedli nie jadłam nigdy; D czas chyba to zmienić: )

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo, chyba zrobię! szukam pomysłów na obiady na ten tydzień :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja też nie jadłam już chyba wieki, chyba spróbuję je zrobić :D

    OdpowiedzUsuń
  15. jakie cudowne! też nie pamiętam, czy kiedykolwiek w życiu jadłam knedle, jak już to kupne... no i nigdy nie słyszałam o bananowych :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fantastyczny pomysł:) W dodatku ten maślany smak po odsmażeniu, dla mnie bomba:)

    OdpowiedzUsuń
  17. zapisuję przepis :) dawno nie jadłam! Jestem ciekawa czy mi posmakują, bo nie przepadam za tymi z ziemniaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pycha! Jestem pewna, że zrobię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O rany rany wyobrażam sobie jak smakowały i już zazdroszczę takiego śniadania ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądają pysznie te złote kuleczki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. ojej, cudne knedle :o
    uwielbiam Szwecję :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba najsmaczniejsze knedle jakie widziałam, uwielbiam banany <3

    OdpowiedzUsuń
  23. Wyglądają jak mini pączusie :D !
    Wyobrażam sobie smak, musiało być obłędne i słodziutkie *.*

    OdpowiedzUsuń
  24. Dla mnie to nowość z takim nadzieniem, muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo kształtne, to się chwali :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nigdy bym nie powiedziała, że z takich składników powstaną knedle - genialny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  27. kocham knedle, najlepiej nadziane śliwką albo truskawką :) Bananowych jeszcze nie jadłam!

    OdpowiedzUsuń
  28. No wreszcie jakaś nowa wariacja :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Do tej pory jadłam knedle tylko ze śliwkami, nie wpadłabym na to, by użyć bananów! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Świetne są te knedle! Zapisuję przepis na widoku, bo koniecznie muszę je spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  31. świetny pomysł z tym odsmażaniem:) góry są dobrym pomysłem zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  32. przepis można z łatwością przerobić na bezglutenowy, chyba się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. mistrzostwo świata to śniadanie. iii chyba tak jak ty, wybrałabym opcję z odsmażeniem, już wyobrażam sobie jak musiało pachnieć u ciebie w kuchni...

    OdpowiedzUsuń
  34. o nie, takimi knedlami to by coś czuję nie pogardziła :D

    OdpowiedzUsuń
  35. Oo, to mogą być wkrótce moje ulubione knedle :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Nigdy nie jadłam bananowych knedli :) Wyglądają super :)

    Organizuję akcję "Jedź powoli, czas nie goni". Zapraszam do przyłączenia się :) Więcej info u mnie na blogu :)

    Zapraszam
    zdrowiezwyboru.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Mmm takie odsmażane wyglądają bardziej apetycznie :DDD

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.