8.14.2013

Pieczona cukiniowa owsianka

 pieczona cukiniowa owsianka z kandyzowanym aloesem i serkiem wiejskim
baked zucchini oatmeal with candied aloe and cottage cheese

Chciałabym coś napisać, ale i nie mam siły szukać słów. Rodzinne problemy. Nie chce mi się niczego udawać ani nad niczym zastanawiać. Wychodzę z domu, kolejne trzy dni, łącznie z dziś, będą intensywne. Przynajmniej tyle, żeby nie myśleć choć przez chwilę.

Cukiniowa owsianka w pieczonej wersji. Bardzo smaczna. Trochę jak cukiniowa babeczka, niemniej płatki owsiane czynią ją bardziej chrupką, a aloes to niewątpliwie ciekawy dodatek. Przypomina trochę kandyzowany ananas, choć jego smak jest o wiele bardziej subtelny.

 /1 porcja/
- 4 łyżki płatków owsianych
- 2 płaskie łyżki mąki
- 100g cukinii
- 1/4 jabłka
- 1 jajko
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka miodu
- kandyzowany aloes

Jabłko i cukinię ścieramy na tarce. Cukinię odsączamy z nadmiaru wody. Wszystkie składniki dokładnie ze sobą mieszamy, przekładamy do lekko natłuszczonego żaroodpornego naczynia i zapiekamy 30 minut w 185*C. Podajemy na ciepło lub zimno, w obu wersjach smakuje dobrze.

48 komentarzy:

  1. Kolejny ciekawy pomysł ;)
    Nie jadłam ani kandyzowanego ananasa, a co dopiero aloesu.
    Ale pysznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  2. ostatnio piłam wodę aloesową i do aloesu mam uraz, ale resztę bym chętnie zjadła :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda bardzo apetycznie, taka pieczona wersja bardzo mi odpowiada:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezentuje sie pysznie :)
    Trzymaj sie !

    OdpowiedzUsuń
  5. Pycha :)! Musze koniecznie spróbować, bo uwielbiam cukiniowe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty wiesz, że dasz radę, że sobie poradzisz. Ja ze swojej strony przesyłam moc pozytywnych myśli! :*

    A owsiankę z cukinią lubię... Chyba zapiekę :>

    OdpowiedzUsuń
  7. Wyglada nieziemsko, troche jak ze szpinakiem;)
    Doobre połączenie ci powiem:)

    Ej, ułoży sie:* wiedz,ze nie jesteś sama!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystko zawsze kończy się dobrze, więc trzymaj się ciepło i staraj się myślec pozytywnie;)
    A wypiek urzekł mnie już samym wyglądem, a jak to jeszcze zapiekana owsianka to wymiękam <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jadłam nigdy aloesu, ale wygląda bardzo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Intensywne, wypełnione zajęciami dni to najlepsze lekarstwo na problemy. Może nie na wszystkie, bo od niektórych nie da się uciec, ale mam nadzieję że u Ciebie to zadziała. Trzymam kciuki

    OdpowiedzUsuń
  11. Masz ciekawe pomysły na jedzenie♡♡♡ :-D myślałas aby cos takiego robić na większą skalę? Bo ja bym była pierwszą klientka!

    OdpowiedzUsuń
  12. Często się słyszy takie teksty 'rodzinne problemy, a któż ich nie ma!', albo... 'tu podstaw dowolny problem' - a któż ich nie ma! I to jest chyba prawda, każdy ma jakieś swoje problemy, problemiki, kłopoty i kłopociki:) Zajmij się sobą, jeśli nie musisz w nich uczestniczyć:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam siły wyjaśniać, ale jednak znowu żałuję, że napisałam coś prywatnego.

      Usuń
  13. Kurcze szkoda, że nie mam takiego małego naczynia żaroodpornego, bo chętnie zrobiłabym taką zapiekaną owsiankę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. trzymam kciuki żeby wszystko się ułożyło :*

    Mmm, chyba wiem co niedługo upiekę ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Cukiniową uwielbiam, ale zapieczona? Świetny pomysł :) Z pewnością wypróbuję!
    Każdy ma jakieś problemy, trzeba stawić im czoła, na pewno się nie załamywać!:) Trzymam kciuki, żeby wszystko dobrze się ułożyło;*

    OdpowiedzUsuń
  16. nie dość, że cukiniowa to w dodatku zapieczona? chętnie bym spróbowała :)

    trzymaj sie, po burzy zawsze wychodzi słońce :3

    OdpowiedzUsuń
  17. Aloes? To mnie zaskoczylas :)
    Trzymam kciuki, aby wszystko szybko sie ulozylo :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Cukiniową w wersji gotowanej uwielbiam, więc muszę następnym razem ją zapiec! Tym kandyzowanym aloesem to mnie zaciekawiłaś;)

    OdpowiedzUsuń
  19. a wiesz, że ostatnio myślałam nad czymś podobnym, tylko w wersji kakaowej?:)
    nie chce pisać pocieszających słów, bo pewnie i tak marny ich skutek, jednak mam nadzieję, że szybko się wszystko ułoży.

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę poszukać ten aloes, koniecznie! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. jak to tak smacznie *.*
    może zainteresuje Cię moje rozdanie kulinarne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymaj się tam, mam nadzieję, że przetrwasz te dni bez dużego stresu. :)
    Ten wypiek wygląda doskonale, robię na kolację!

    OdpowiedzUsuń
  23. cóż, u mnie też problemy rodzinne, widać jakiś taki pechowy czas, że wszystko się psuje.
    cudna owsianka. :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Takiego połączenie jeszcze nigdy nie jadłam, więc z chęcią bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  25. kolejny wypiek z serii " mniam" ;D hehe ! mistrzyni śniadaniowych wypieków ;* pycha !

    OdpowiedzUsuń
  26. Cukinia nadała jej fajnego koloru :)

    OdpowiedzUsuń
  27. No to teraz już nie wiem co zrobić z cukinią. Czy upiec taką owsiankę czy jednak coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiem, ciężka decyzja. ;) Ciekawa jestem, na co się zdecydujesz.

      Usuń
  28. Uwielbiam Twoje wypieki <3

    Cukinia leży w lodówce, chyba coś z niej wykombinuję ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Ech te rodzinne problemy...ja teraz jestem po małej kłótni rodzinnej i mam przez to popsuty humor. Cięzko mi na sercu. No ale każdy niestety czasem je ma...i tym się pocieszam. Mam tylko nadzieję, że u Ciebie nie jest to nic powaznego :*

    OdpowiedzUsuń
  30. i u mnie dziś cukinia, nie mniej jednak Twoje śniadanie jest o wiele bardziej oryginalne :D ma piękny kolor!

    jeżeli chodzi o rodzinę - cóż, wiem co czujesz, ja już wczoraj tak miałam tego wszystkiego dosyć, choć od zawsze jestem z nimi na odległość. jak to mówią - z rodziną wychodzi się dobrze tylko na zdjęciach, podpisuję się obiema rękami.

    OdpowiedzUsuń
  31. Cukiniową obsesją mnie zaraziłaś, więc wszystko co z cukinią zjem z chęcią!
    Nie będę Ci pisać 'nie martw się', bo to banalne (chyba, że Cię podnosi na duchu, wtedy napiszę - nie martw się, wszystko będzie ok! ;)). Jedyne co mogę zrobić, to wierzyć, że jakimś cudem (nadprzyrodzone moce istnieją?) wyślę Ci mega dawkę mega siły i przebrniesz przez ten okres bez zbędnego uszczerbku na zdrowiu. Jestem z Tobą myślami :) :*

    OdpowiedzUsuń
  32. oh uwielbiam przepisy z cukinią :)

    Głowa do góry, w każdej rodzinie zdarzają się problemy, ale trzeba pamiętać, że "po burzy wyjdzie słońce" :*

    OdpowiedzUsuń
  33. Jak to pieczone cudo wygląda świetnie! I ten aloes mnie bardzo zaintrygował:)
    głowa do góry, dobrze będzie. Musi.

    OdpowiedzUsuń
  34. ten aloes jest intrygujący hmmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ciekawe połączenie, choć osobiście nie wiem czy odważyłabym się na takie połączenie. Może dla mnie to taka ekstrawagancja, bo owsianki nie jadłam wieki, zapiekanej nigdy w życiu, a z takimi dodatkami to nawet nie wiedziałam, że można ją zrobić :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  36. mam nadzieję, że jakoś dasz sobie radę i to przetrwasz (wspólnie przetrwacie?) przesyłam moc uścisków i trochę uśmiechu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. uwielbiam cukinie mmm :) musze wyprobowac przepis dziekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  38. dziękuję za udział w akcji warzywa w słodyczach 2013 :)
    świetny pomysł z pieczoną owsianką :)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.