8.16.2012

34. Thursday


razowy omlet biszkoptowy z twarożkiem, orzechami i śliwką, kawa z mlekiem
wholemeal sponge omelette with cottage cheese, almonds & hazelnuts and pear, coffee with milk

Za kilka godzin wybywam - szykuje się długi, długi spacer, a może i nawet siedzenie nad rzeką z laptopem. Swoją drogą, nie ma to jak potknąć się na prostej i uderzyć z całej siły głową o kant drzwi, klęczeć dziesięć minut na podłodze i  zastanawiać się, czy spisało się testament. "Dziewięć na dziesięć wypadków zdarza się w domu", może coś w tym jest.

Zmieniając temat, wiecie, odkąd zamieszkałam po stronie Niemiec, na granicy, mam pewien zwyczaj. Zawsze, kiedy przechodzę przez most graniczny, zatrzymuję się na samym jego środku i spoglądam na tę rzekę, choćby przez chwilę. To miło czasem poczuć, że jesteś obojętny. Nie ma cię tu, ale nie ma cię też tam...

62 komentarze:

  1. Jak ładnie. To ja ajdę do Ciebie;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne widoki , a śniadanie jeszcze piękniejsze;)

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki puszysty! ^^
    świetny widok jest z tego mostu... można się tam zatrzymać i godzinami rozmyślać patrząc w dal :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten omlet wygląda obłędnie *_* a widok cudowny!

    OdpowiedzUsuń
  5. Omlet cudowny a widok z mostu jeszcze piękniejszy! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. omlet bardzo smacznie wygląda ,ale jakoś ostatnio nie mam ochoty na śliwki ,chyba się do nich zraziłam ...
    pysznie !

    OdpowiedzUsuń
  7. mam podobnie z tym mostem granicznym;) w ogóle jaka ładna pogoda u Ciebie! (chyba że to zdjęcie nie jest z ostatnich dni^^)
    omlet cudowny, gdybym mogła to z chęcią bym zajadała takiego ze śliwkami, mniam<3

    OdpowiedzUsuń
  8. Zostałaś wytypowana do zabawy 11 pytań na blogu : http://book-and-cooking.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Pyyszny omlet, ja zamiast śliwek dałabym malinki no ale cooo tam pycha :D
    To fajnie się masz z tym mieszkaniem na granicy, na spacer też bym się wybrała ale ja lubię jak jestem zupełnie sama, a teraz mieszkam w takiej "spacerowej" okolicy i mnóstwo ludzi :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam malin, a wierz mi, że mam na nie ochotę. :<

      Usuń
  10. Wspaniały omlet!
    Czy mogę wprosić się na śniadanie?
    Widok z mostu bardzo klimatyczny.
    Nastraja dobrze na cały dzień.
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  11. pyszne śniadanie, piękne zdjęcie. Most to w ogóle jest symbol...

    OdpowiedzUsuń
  12. ach te omlety - chyba nigdy się nie nudzą :)

    OdpowiedzUsuń
  13. omlet jest świetny! taki grubasek wypełniony nadzieniem, że wygląda jakby miał się za chwilę otworzyć :D
    chciałabym znaleźć takie miejsce, w którym mogłabym się poczuć obojętna, wolna, niezależna... Twoje jest wspaniałe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie na śniadanie też dzisiaj omlet biszkoptowy:)
    Piękna okolica, zazdroszzczę widoków.

    OdpowiedzUsuń
  15. A stojąc na tym moście możesz być w dwóch miejscach jednocześnie :)

    Omlet = niebo ! nie dodam nic więcej ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. śniadanie prezentuje się bardzo apetycznie i pociągająco :)

    OdpowiedzUsuń
  17. O! u mnie też dziś omlet :> Przepysznie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  18. Pyszny omlet *-* A testament na wszelki wypadek, hmm... no nigdy nic nie wiadomo ^^ wypadałoby kogoś wyznaczyć do opieki nad kotem :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja mieszkam tuż przy granicy z Niemcami :)
    Śniadanie jak zwykle pyszne :DD

    OdpowiedzUsuń
  20. Jaki puszysty omlet - smacznie :D

    OdpowiedzUsuń
  21. omlet kusi! i to bardzo, bardzo!
    haa, skąd ja to znam - potykanie się na prostej drodze to moja specjalność :D ja nawet w domu nie jestem bezpieczna :D
    wiesz, tak bardzo Ci zazdroszczę tego, gdzie mieszkasz! Niemcy - ten kraj jest moim marzeniem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Smaczny omlet :) Mam pytanie: taki omlet biszkoptowy nie smakuje jak gruby nalesnik? A prowadziłaś moze wcześniej innego bloga ? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, i nie smakuje jak naleśnik

      Usuń
    2. Hm.... A w pierwszej notce napisałaś ze już kiedyś miałas bloga i ze powracasz

      Usuń
    3. A ja bałam sie ze to taki gruby naleśnik :D Dziękuję : robiłąś z 2 jaj ?

      Usuń
    4. Anonimowy: miałam, ale nie o takiej tematyce.
      Tak, z dwóch.

      Usuń
    5. Dziekuję :) W końcu musze zrobic takiego omleta jak smakuje jak biszkopt ;D

      Usuń
    6. Rób, serio, sama byłam zdziwiona. :)

      Usuń
  23. A i jak zrobiłas ten chlebek ?http://relishingmeals.blogspot.com/2012/08/19-thursday-pictures-of-me.html#comment-form moze wrzucisz czasem jakiś przepis?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam z przepisu http://makaronirodzynka.blogspot.de/2011/08/chlebek-bananowy-tak-po-prostu.html, napisałam tam w komentarzu. Przepisy wrzucam czasami, ale mogę częściej, jeśli tylko ktoś chce. ;)

      Usuń
  24. Cudowny jest ten omlet biszkoptowy!

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo kuszący omlet- puszyste najlepsze! :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Rzeki - idące drogi...
    Zawsze, gdy jestem nad rzeką, choć przez chwilę zatrzymać się i popatrzeć w jej nurt.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie jeden kucharz pozazdrościłby tak pięknego omletu ;)

    a co do wypadków w domu, znam to ;P. Ja miesiąc temu poślizgnęłam się w łazience i rozcięłam głowę o futrynę. Na szczęście obyło się bez szycia. Został tylko duży guz i masa strachu (bo wiadomo prześwietlenie, opatrunki etc.)

    OdpowiedzUsuń
  28. Idealnie wygląda Twój omlet :)

    OdpowiedzUsuń
  29. znów tak fajnie...tylko, że jak takie śniadanie przygotuje to już nie będę miała czasu na gotowanie obiadu....ehhhh wybory....

    OdpowiedzUsuń
  30. Narobiłas mi ogromnej ochoty na omleta! :) Może obserwujemy? :) Zapraszam do nas - http://bellious.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  31. omlet wspaniały;) współczuję tego wypadku, ale jeśli to cię pocieszy to mi często się zdarza w domu o coś zawadzić itp.;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo apetyczny i bardzo smaczny wygląd - aż chce się je schrupać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Lubię zdjęcia robione z mostu =)
    A co do domowych wypadków-to ja ciągle sobie coś robię! Nie jesteś sama :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli my dwie powinnyśmy zainwestować w plussszowe dywaniki. Och. :>

      Usuń
  34. Tak więc już wiem jak będzie wyglądało moje jutrzejsze śniadanko:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Troszku za często ostatnio goszczą u mnie naleśniki, pare dni przerwy się przyda.. ale poźniej na pewno spróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja ładnie poprosiłabym o przepis na ten omlecik biszkoptowy <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :)

      - 2 jajka
      - 2 łyżki mąki (użyłam razowej)
      - 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
      - szczypta sody
      - trochę czegoś do słodzenia
      - 1-2 łyżki mleka
      - szczypta soli

      Białka ubijasz z solą na sztywną pianę. Żółtka miksujesz z mąką, sodą, proszkiem i słodzidłem. Następnie łyżką powoli i ostrożnie mieszasz białka z powstałym ciastem. Smażysz na rozgrzanej patelni telfonowej z niewielką ilością tłuszczu. :)

      Usuń
  37. mmmm pycha! Narobiłaś mi smaka! :3

    OdpowiedzUsuń
  38. przyjezdzaj do Krakowa, chetnie Cie tam zabioreee! :D mamy czas do niedzieli! :D:D

    OdpowiedzUsuń
  39. zapraszam w takim razie, zapraszam! ^^

    OdpowiedzUsuń
  40. omlety biszkoptowe to jeden z moich smaków dzieciństwa ;) wtedy nazywaliśmy je w domu "omlet-grzybek" ^^
    a granice międzypaństwowe mają coś w sobie. choć właściwie to tylko strefa wyznaczona kiedyś tam przez człowieka, niby nic specjalnego, gdyby ktoś nie wiedział, na pewno nie rozróżniłby granicy od "normalnego" terenu... ale ja również mam rzeczywiście takie dziwne, ale przyjemne, uczucie niezwykłości przekraczania granic ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Zazdrosze Ci miejsca zamieszkania. To musi byc fajne uczucie:)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.