5.09.2013

298. Thursday / burza nie tylko za oknem.

 żytnie naleśniki z jabłkami prażonymi w kremowym miodzie; z cukrem pudrem
wholewheal crepes with roasted apple in honey; with castor sugar

Będę musiała częściej prażyć jabłka z dodatkiem miodu. Poranne zasłodzenie nigdy nie zaszkodzi.

Telefon i dwie godziny gorączkowych rozmyślań. Oczekiwanie na burzę, przemysł&biznes na parapecie.

Zaczynam się trochę martwić. Na coś trzeba umrzeć? Nie chcę, żebyś umierał. Idź do tego lekarza. Idź nawet do szpitala i po prostu nie mów mi, że na coś trzeba umrzeć.

51 komentarzy:

  1. Na nic nie można umrzeć!.
    Można tylko z ... miłościxp.

    A w miodku prażone wszystko jest obłędne <3.

    OdpowiedzUsuń
  2. naleśniki z rana-jak najlepsza opcja na zasłodzenie:)
    A jak prażysz je w miodzie? Bo mnie zawsze to ciekawi;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jabłka kroję na drobne kawałki, wkładam do rondelka. Dodaję do nich około 1-2 łyżki miodu, szczyptę cynamonu i prażę ja na wolnym ogniu około 10-20 minut, aż będą miękkie.

      Usuń
  3. jabłka w miodzie brzmią genialnie *.*

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie burzy nie ma..
    Mam nadzieję, że ta 2 szybko ci minie :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, po burzy jest słońce.. ;) po tej w sercu też ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. prażone jabłka w miodzie *-* tak słodko to brzmi i pewnie jest ;) naleśniczki takie cieniutkie - idealne ;) pychotka !

    OdpowiedzUsuń
  7. Zabrznialo groznie... wiec ja tylko trzymam kciuki zeby wszystko bylo dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. za poważnie się zrobiło...
    trzymaj się:*

    OdpowiedzUsuń
  9. już dzisiaj będę miała 2 słoiczki miodu od dziadka, więc spróbuję takich jabłek :3
    nie lubię śmierci, bardzo nie lubię :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj i daj znać, czy Ci odpowiadały.
      Chyba nikt za nią nie przepada.

      Usuń
  10. nigdy nie mogę się napatrzyć na Twoje cieniutkie naleśniki :P
    mam nadzieję, że przekona się do lekarza i wszystko będzie w porządku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie naleśniki, to już chyba crepes! (;

      Usuń
  11. ohoho, muszę zrobic takie jabłka w miodzie, bo brzmi nieziemsko pysznie!
    Trzymam kciuki żeby wszystko się ułożyło i było.. po prostu dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  12. Te naleśniki widzę dzisiaj u siebe na obiad:) A co do umierania to moim zdaniem, szkoda na to zycia:P Jeszcze nie ta pora:P

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolejna kłoda od losu pod nogami? Spróbuj przez nią przeskoczyć, albo odsunąć z drogi... :)

    Te Twoje delikatne naleśniki^^

    OdpowiedzUsuń
  14. naleśniki z rana jak śmietana:D
    głowa do góry, będzie dobrze!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam jabłka w miodzie! pyszne, delikatne śniadanie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. prażone w miodzie rzeczywiście są super ;)

    życzę Ci zażegnania burzy :* czasem popada i grzmi, ale potem wyjdzie słońce. Może burza i takie porusznie jest czasem potrzebne?

    OdpowiedzUsuń
  17. Po burzy zawsze wychodzi słońce więc głowa do góry i czekaj aż wyjdzie u Ciebie! :)
    Naleśniki..najlepszy wariant na śniadanie jeśli chce się zasłodzić od samego rana.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja nic nie będę pisać, bo co to da. Wiedz, że trzymam kciuki za lepszy czas :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzeba walczyć i mieć nadzieję! Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  20. dobrze że mam miód w domku:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Głowa do góry, musi być tylko lepiej :) A śniadanko takie pyszne, że zjadłabym ekran ;D

    OdpowiedzUsuń
  22. Trzymaj się a ja trzymam za Ciebie kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj tak, prazone jablka sa zdecydowanie pyszne, jak i miod, a kremowany, to juz po prostu obleed!

    OdpowiedzUsuń
  24. Mmm ;) choć takimi dwoma to bym się nie najadła :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie myśl za dużo, a wszystko się samo ułoży! Czasami pewien okres czasu trzeba przeczekać :>

    OdpowiedzUsuń
  26. fantastyczne naleśniki:)

    OdpowiedzUsuń
  27. ciekawy pomysł na te jabłuszka, spróbujemy na pewno!

    Karola

    OdpowiedzUsuń
  28. Kolejne naleśniki dzisiaj. Przepyszne.! :D

    OdpowiedzUsuń
  29. poprosze takie nalesniczki ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  30. ale pysznosci!!!!!!!!!!!!!! mniammmmm

    OdpowiedzUsuń
  31. ech temat umierania niezbyt optymistyczny.. może kasza z tuńczykiem pomoże! :)
    a patrząc na naleśniki już wiem co zjem na kolacje :D

    OdpowiedzUsuń
  32. Jesteś moim naleśnikowym guru. :D

    OdpowiedzUsuń
  33. Whinn, czasem po prostu nie możemy nic zrobić, choćby nie wiem jak byśmy chciały.. mam nadzieję, że jednak da się przekonać :*

    A naleśnikami zachwycam się jak zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  34. uwielbiam Twoje naleśniory <3

    OdpowiedzUsuń
  35. Dobry pomysł na te jabłka *-*
    Chciałabym, żeby ktoś mi zrobił rano takie naleśniki :3

    OdpowiedzUsuń
  36. Prażonymi jabłkami nie umiem się zasłodzić <3

    OdpowiedzUsuń
  37. Uwielbiam naleśniki, ale nie potrafię zrobić do nich cista!!! :/
    A teraz mam dziką ochotę na nie!

    OdpowiedzUsuń
  38. Naleśniki z prażonymi jabłkami... oj tak :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Te Twoje cieniuteńkie naleśniczki, bajeranckie! :D

    OdpowiedzUsuń
  40. Uwielbiam takie zasładzanie! Jabłka w miodzie jak najbardziej na tak:-D

    OdpowiedzUsuń
  41. uwielbiam jabłka prażone na miodzie! często tak robię;)
    u mnie dziś burza przelotna była
    mam nadzieję że się wszytsko u Ciebie dobrze ułoży ;*

    OdpowiedzUsuń
  42. Dawno nie robiłam naleśniczków :) A Twoje jak zawsze kuszą! :)
    Nie martw się, trzymam kciuki, żeby było dobrze! :)

    OdpowiedzUsuń
  43. aż mi zaburczało w brzuchu... :)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.