9.09.2012

58. Sunday / konfitura z płatków róży

quinoa i płatki owsiane z marchewką, rabarbarem, ricottą i konfiturą z płatków róży, kawa z mlekiem
quinoa and oat flakes with carrot, rhubarb, ricotta and rose jam, coffee with milk 

Znacie pewnie to uczucie, kiedy coś wybija Was z rytmu. Nie, wcale nie subtelnie - spada na Was grom z jasnego nieba i nie wiecie, jak zareagować, a słów dziwnie brakuje.
Mnie dotknęło to wczoraj.
Mijam sklepowe półki, szukam dyni, mąki, w myślach dyniowe placki i aromat imbiru... Wtem Mikołaj. Boże Narodzenie. Santa i kolędnicy, pierniki i makowce. Hej. Hej. Hej? 
Świąteczne pierniki, ciasteczka w kształcie mikołajów, świąteczne strucle z makiem i czekoladowe cukierki-renifery.
Gdzie ja jestem? 
Jestem w Niemczech, i uroczyście przepraszam za marudzenie, cofam wszelkie słowa zdziwienia, jakie wypowiedziałam kilka lat temu, oglądając świąteczne produkty w Polsce dzień po Święcie Zmarłych. Cofam. I stwierdzam, że Niemcy robią sobie krzywdę, bo nic nie psuje uroku świąt tak, jak wstępne obchodzenie ich już na początku września.

Swoją drogą, od kilku dni delektuję się smakiem konfitury z płatków róży firmy Premium Rosa. Czas, żebym co nieco o niej napisała. Od czego zacząć? Może od zniewalającego zapachu, czy raczej wspaniałego smaku? Naprawdę, wierzcie mi - nie jestem pewna, czy kiedykolwiek jadłam coś tak dobrego ze słoiczka. Pomijam domową konfiturę Mamy, jednak poza nią, z ręką na sercu - to NAJLEPSZA konfitura, jaką jadłam. Dostałam ją w ramach współpracy, lecz sprawdziłam cenę - jest nieco droga jak na konfiturę - lecz wierzcie, warta swej ceny. Ja na pewno kupię kolejny słoiczek. Gorąco polecam!

72 komentarze:

  1. Nigdy jeszcze nie jadłam konfitury z płatków róży. Ale nie wątpię, że jest pyszna ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Mikołaj na początku września? hmm... dramat...

    Śniadanie jak zwykle z fantazją i smakiem, ładna miseczka :)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Matko Boska. Przecież nawet nie ma jeszcze KALENDARZOWEJ JESIENI! Niedługo już od Wielkanocy wszyscy będą choinki ubierać *-*.

    Śniadanie pycha ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. O, z marchewką! Ciekawe połączenie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świąteczne rzeczy na początku września? Kiedy jeszcze nawet liście z drzew nie spadły? Zdecydowanie psuje to całą magiczną, świąteczną atmosferę.
    Konfitura z płatków róży na pewno jest cudowna,a Ja nie mogę takiej nigdzie znaleźć..

    OdpowiedzUsuń
  6. pamiętam ze babcia robiła nieziemskie konfitury z róży jednakże spróbowałam tej ze słoiczka i także nie narzekam pyszna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, babcine konfitury zawsze są pyszne :)

      Usuń
  7. Nie wierzę... Jest dopiero początek września... Właśnie dzięki takim działaniom święta tracą cały swój urok i zamieniają się w czystą komercję... Konfitura z dzikiej róży... Pycha!

    OdpowiedzUsuń
  8. te konfitury niestety trochę kosztują ,ale myślę ,ze warto ! śniadanko przepyszne !

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka konfiturka jest pyszna :) ummm tylko szkoda że trochę droga

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie dzisiaj wietrzny i nie przyjemny dzień, a takie śniadanko przypomina lato....:) miseczka w słonecznym kolorze, aż chce się sięgnąć po dokładkę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. muszę gdzieś dorwac tą konfiturę! po Twojej recenzji klamka zapadła:)
    Niemcy zdecydowanie przesadzają, od września produkty świąteczne, a potem od stycznia wielkanocne-.- chociaż grudniowych jarmarków wprost nie mogę się doczekac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! :) Do jakiego miasta na nie jeździsz?

      Usuń
    2. do Berlina:) we Frankfurcie też mam, ale do berlińskich to się nawet nie umywa:p a Ty gdzie jeździsz?

      Usuń
    3. Do Drezna, no i u siebie w mieście mam całkiem fajny. :) A do Berlina nigdy na niego nie trafiłam, może w tym roku? :)

      Usuń
    4. chciałabym w tym roku wybrac się do Drezna, bo słyszałam, że pięknie tam jest:)
      ooo to jakbyś wybierała się do Berlina to daj znac:>

      Usuń
    5. Jasne :) Fajnie byłoby się spotkać, zwłaszcza w takiej atmosferze :>

      Usuń
  12. jak pysznie i zdrowo wyglądająca miseczka :)
    nie wiem jak tak można, to wszystko psuje klimat świąt! :(

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak to pysznie wygląda :)) Nigdy tego nie jadłam ale chętnie bym spróbowała, jeszcze fakt że od wczoraj nic nie jadłam miesza mi kichy :D
    Czas na śniadanko :)

    http://linde-lo.blogspot.com/ -Moda w moim stylu :)
    Obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  14. ależ apetyczna miseczka *_*
    też nie lubię stoiska bombek i innych świątecznych rzeczy zaraz obok pozostałych, niesprzedanych zniczach...

    OdpowiedzUsuń
  15. Konfiturę różaną uwielbiam w pączkach. Śniadanko wygląda pysznie.

    OdpowiedzUsuń
  16. konfitura z róży...kocham:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo apetyczna propozycja. Zaciekawił mnie smak tej konfitury... :)
    A ja mam ogromną ochotę na bożonarodzeniowy jarmark *-* ale nie latem :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ajc, kusisz tą konfiturą, wygląda bardzo smakowicie, poza tym kocham smak dzikiej róży <3 Możesz mi wysłać słoiczek ;P

    Cieszę się bardzo, że post o jodze Ci się spodobał, bo jakby nie było jestem w tej kwestii (jeszcze) laikiem ;P Ale jeśli choć jedną osobę przekonałam do spróbowania to misja spełniona xdd

    OdpowiedzUsuń
  19. hmm, w Polsce mikołaje z czekolady są już na początku października:) super połączenie!

    OdpowiedzUsuń
  20. Okej, zakupię ją może jak spotkam, bo od dawna chcę taką;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie jadłam konfitury z płatków róż poza pączkiem...muszę przy najbliższej okazji spróbować :)
    Połączenie smaków bardzo mi się podoba!

    OdpowiedzUsuń
  22. nie próbowałam jeszcze tej konfitury.
    gdy tylko takową ujrzę na półce sklepowej z chęcią się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  23. już zmieniłam ;) Plotkara jest super, nie da się nie lubić albo oglądnąć i nie wciągnąć. Też zamierzam zakupić jakiś organizer i wszystko spisywać, dzieląc kategoriami, ale o tym jeszcze napiszę ;)
    opcja, którą dziś przedstawiasz wygląda jak zawsze apetycznie, ale chyba musiałabym przygotować ją w okrojonej wersji bo strasznie nie chce mi się iść do marketu ;d

    OdpowiedzUsuń
  24. Konfitura z płatków róży? Chyba muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  25. Płatki róży :O
    Konfitura ;O
    To musi być pyszne;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Uwielbiam tę konfiturę, to jedna z najlepszych rzeczy jakie jadłam...

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie wierzę, że w Niemczech już zaczynają się te wszystkie świąteczne sprawy, przecież jeszcze tyle czasu do Świąt!! Coś strasznego, a ja myślałam ze u nas przesadzają :) :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak z konfiturą to nawet o owsiankowe śniadanie nabiera innego wymiaru :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  29. U nas póki co króluje Halloween na półkach sklepowych.

    OdpowiedzUsuń
  30. A mnie zamiast przysłać konfiturę z płatków róż, to otrzymałam dwie malinki. :) Muszę kiedyś spróbować :)
    Lubię czas zbliżających się świąt, ale na początku września to troszkę przesada :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wygląda ciekawie, ale ja osobiście nienawidzę marchewki ;c

    OdpowiedzUsuń
  32. To rzeczywiście w Niemczech pospieszyli się ze świętami. Tutaj gdzie ja mieszkam nie jest lepiej, w wielu sklepach zaczyna się świąteczna szopka na pszełomie wrześień/pazdziernik. Trochę Halloween ich powstrzymuje, ale po Halloween to świąteczny szał nie ma już granic.

    OdpowiedzUsuń
  33. Haha, żartujesz? a ja myślałam że święta w listopadzie to przegięcie O.o co innego umilanie sobie czasu oczekiwania, podkręcanie atmosfery( kocham spacery po rynku w grudniu, pośród świątecznych dekoracji) no ale bez przesady :/

    I koniecznie muszę sobie sprawić taką konfiturę!

    OdpowiedzUsuń
  34. Troszkę przesadzają z tym świątecznym wystrojem, to nawet nie jest jeszcze ten klimat.. Ale za to Twoje śniadanie idealnie pasuje i ta marchewka..mmm :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Konfitura z płatków róży! No teraz to mi smaka narobiłaś :) Chyba rozważę kupno.

    OdpowiedzUsuń
  36. myślałam, że w związku z popularnym od dawna sprowadzaniem świąt do poziomu wyjątkowo dochodowego biznesu nic mnie już nie zdziwi. ale we wrześniu? ech, ludzie są straszni. a świąteczna atmosfera to już chyba twór abstrakcyjny :<

    koniecznie muszę spróbowac w końcu owsianki z marchewką, dobrze, że mi przypomniałaś!

    OdpowiedzUsuń
  37. To mnie zaskoczyłaś, muszę przyznać, we wrześniu makowce? I co, mają leżeć do grudnia w szafce te kilka miesięcy? Aż co, uschną? To przykre, i faktycznie wybijające, ale dzięki twojej notce na chwilę przeniosłam się do poprzedniego grudnia i trochę rozmarzyłam, bo bardzo lubię Święta Bożego Narodzenia. A śniadaniowe połączenie bardzo nietypowe, smakowało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, to są makowce w opakowaniach jak na ciastka, więc pewnie datę ważności mają do sierpnia przyszłego roku... ;)
      Tak, lubię to połączenie. I w gruncie rzeczy nie uważam go za szczególnie nietypowe, bo u mnie często jadło się marchewkę na słodko, choćby utartą z jabłkiem, z dodatkiem miodu i soku z cytryny. To była surówka, którą jadłam niemal każdego dnia.

      Usuń
  38. WoW! Mogłabym dostać zawału teraz na widok Św. Mikołaja- serio :) A jeżeli chodzi o takie połączenie smaków, gratuluę odwagi, a zdjęcie jak zwykle bomba! Mam marchewkę i nie omieszkam spróbować w takim zestawieniu A JAK:) HO hO HO

    OdpowiedzUsuń
  39. święta we wrześniu? może im się pomyliły dekoracje, nie wiem. Brr:D

    OdpowiedzUsuń
  40. Połączenie intrygujące.. Dobre było?.. ;) święta we wrześniu.. A ja myšlalam ze to z nami coś nie tak..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre. :) W sumie nie wiem, co w nim tak intrygującego ;)

      Usuń
  41. Nie ma to jak swojskie Detschlandy i święta we wrześniu ;)
    Ale wiesz? Pierniczka dobrego bym sobie wszamała i popiła jakąś aromatyczną herbatą! :)
    Weihnachtsmarkt ♥

    Ojjj co nie tak z blogiem? Czyżby wyczerpany limit na picassie? xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie... Ja to bym kluski z makiem zjadła.

      Nie, kłopoty z publikacją i kanał RSS, który przestał się aktualizować. :P

      Usuń
  42. apetyczne śniadanko;) ciekawi mnie ta Twoja konfitura, a tą współpracę oni Ci zaproponowali, czy sama do nich pisalaś? ;)


    a co do świąt... taaa markety szaleją. W Polsce we wrześniu znicze, po zniczach bombki, a zaraz w grudniu postawią rzeczy na walentynki. Masakra. Oni się chyba ścigają kto pierwszy...

    OdpowiedzUsuń
  43. Prawda, sama nie raz się dziwię. Udaję sięw lato do niemieckiego sklepu, a tam bożonarodzeniowe dekoracje :) Ale każdy kraj, jak wiadomo,ma inną tradycję ;)
    Śniadanie miałaś przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Otóż to!:) Jeszcze w moim przypadku, to było miłe rozpoczęcie dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Ale świtne śniadanie:)
    Żartujesz chyba?! Oni na prawdę są dziwni.. heh na początku września już Bożonarodzeniowe dekoracje?!

    OdpowiedzUsuń
  46. ślicznie tu :)
    fajny post .
    Zapraszam do komentowania i oglądania mojego bloga :)

    Visit my blog

    OdpowiedzUsuń
  47. A ja troche inna chyba jestem, mianowicie troche ciesze sie z tego niemieckiego wczesniejszego serwowania swiatecznych slodkosci. Tu gdzie mieszkam rowniez takowa sytuacja ma miejsce a ja nie moglam przejsc obojetnie obok "Spekulatius" takie nasze cienkie pierniczki, przecudnie aromatyczne. Czekalam na nie kilka miesiecy i juz je mam :)
    A konfitura rozana... mmmm... :)

    OdpowiedzUsuń
  48. uwielbiam konfiturę różaną domowej roboty :)
    To już wiem skąd u nas ta moda na wczesne wystawy świąteczne.
    Twoje śniadanie wprawiło mnie w miłe zaskoczenie różnorodnością smaków! :)

    OdpowiedzUsuń
  49. konfiturę różaną mogę zjeść tylko w pączkach.
    a szkoda, bo podobno jest bardzo zdrowa, ale niezbyt mi niestety smakuje.

    OdpowiedzUsuń
  50. ta konfitura brzmi bardzo kusząco

    OdpowiedzUsuń
  51. To tak jak w anglii ostatnio tesco wystawiło produkty na Boże Narodzenie, to jest dopiero krzywda ;)Zazdroszczę nie jedzenia słodyczy. Dla mnie to bardzo duże wyzwanie, ale coś czuję, że tym razem mi się uda;)
    Czy już mówiłam, że przepysznie wygląda? Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  52. Dzięki Bogu, przy słabości do wszelkich słodyczy, natura obdarzyła mnie także zadziwiającą niechęcią do dżemów, konfitur i innych powideł ;) Zaciekawił mnie za to pomysł dodania komosy - nigdy nie jadłam, więc sama w życiu bym na to nie wpadła!

    OdpowiedzUsuń
  53. Narobiłaś mi ochoty na taką konfiturę, a nigdy jej nie jadłam, jak spotkam w sklepie na pewno kupię :D
    Nie wiedziałam, że Niemcy tak szybko startują, masakra...

    OdpowiedzUsuń
  54. No to ja dziękuję za takie święta!;D Przecież jak już przyjdzie ten 24 grudnia to się odechce do tej pory dziesięć razy. A ja myślałam, że w Polsce przesadzają;)

    Konfitura? Zgłodniałam! Nie lubię Twojego bloga, bo zawsze jak tu wchodzę to później udaję się do kuchni, ;D ;D Będziesz odpowiedzialna za moją otyłość, zobaczysz;))!

    OdpowiedzUsuń
  55. Święta? JUŻ? Wow :D
    A śniadanie ciekawe.. miks smaków, ale apetyczny :) I tej konfitury bardzo chętnie bym spróbowała ;)

    OdpowiedzUsuń
  56. Uwielbiam konfiturę z płatków róży. Moje ostatnie czekoladowe ciasto z nią było! :) pycha

    OdpowiedzUsuń
  57. też uwielbiam tę konfiturę, ale czy można taką dobrą w Polsce kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bo to polskiej firmy właśnie. :)

      Usuń
  58. ja tez uzywalam dwa dni temu tej konfitury premium rosa, jest w niej wiecej platkow rozy (19 %) niz w dwa razy drozszej "francuskiej" konfiturze (0,9%)

    jest pyszna Maju!

    OdpowiedzUsuń
  59. Pyszna miseczka z konfiturą szczególnie ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  60. Dawno nie jadłam owsianki na słono :)
    A tak swoją drogą, to zgadzam się z tym, że "obchodzenie świąt" we wrześniu to rzeczywiście zabija urok... (ja to w ogóle obchodzę 6.01 Wigilię, więc dla mnie to 4 miesiące za wcześnie hehehe)... Człowiek się opatrzy tego wszystkiego... Ech.
    A właśnie, bo zapomniałam dodać: uwielbiam Twój obrus :D

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.