9.15.2012

Placki z dyni

placki dyniowe

Dynia w kuchni, aromat gotującego się puree rozchodzi się po całym domu. Moje ulubione jesienne placki: oto one! Delikatne, kremowe, wprost rozpływające się w ustach. To właśnie one sprawiły, że jesienią kupuję dynię niemal co kilka dni, regularnie, bym mogła wracać do nich codziennie. Z lekką nutą cynamonu, stanowią wspaniałą propozycję zarówno na śniadanie, jak i słodki obiad... a szczerze mówiąc, smakują tak samo dobrze o każdej porze dnia. 


placki dyniowe/1 porcja/
- 1/2 szklanki mąki żytniej
- 1/3 szklanki maślanki
- 1 jajko
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta sody oczyszczonej
- 1 łyżeczka syropu z agawy
- 1/3 szklanki dyniowego puree
- szczypta cynamonu

Sypkie składniki dokładnie mieszamy, następnie wbijamy jajko, wlewamy maślankę i dokładnie miksujemy na jednolitą masę. Następnie do ciasta dodajemy ostudzone dyniowe puree (można też użyć startej dyni), mieszamy, a następnie na rozgrzanej patelni ceramicznej smażymy do zarumienienia.
placki dyniowe

72 komentarze:

  1. Nigdy nie jadłam dyni... Nadaje placuszkom cudny kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie jadłam placków z dyni ani tarty cebulowej... ale obie te rzeczy wpasowują się wielce w mój gust kulinarny ;) To prawda, że niektóre potrawy rozbudzają wspomnienia, też tak mam..
    PS. Zapraszam Cię do wzięcia udziału w konkursie, do wygrania miesięczny zapas wody mineralnej:
    http://paryska88.blogspot.com/2012/09/konkurs-dla-was-wygraj-miesieczny-zapas.html

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpadam na tartę, bo nie mam pomysłu na obiad:D.

    OdpowiedzUsuń
  4. z niecierpliwością czekam na tartę :) A placuszki smacznie się prezentują !

    OdpowiedzUsuń
  5. dynia w moim domu gości bardzo rzadko, można powiedzieć, że wcale :( ale jak patrzę na placuszki to mam na nią niesamowitą ochotę :)
    koniecznie pochwal się obiadem! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Oh, znam to obiecywanie "na pewno zrobię!", choć takie czcze gadanie czasami się sprawdza. Tartę cebulową też na pewno kiedyś przygotuję. W czasie bliżej nieokreślonym, ale na pewno już kupię dynie, bo o takich smacznych plackach myślę już od sierpnia.
    Uwielbiam Mistrza i Małgorzatę. To była moja ukochana książka w liceum.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm...chyba sama pomyślę nad taką tartą :)
    Mam tak,gdy widzę kogoś leżącego/śpiącego, sama zaraz staję się senna :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam dyniowe placuszki ;) Wrzuć obiadek, ciekawe jak wyjdzie - z prwnością pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. cudny kolor dyni :) moja dynia czeka w kuchni na natchnienie kucharki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne są te placuszki :D chyba je zrobię na kolacja ba mama już sie wścieka że puree z dyni nie potrzebnie leży xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja na kolację może zrobię powtórkę, tak mi smakowały :)

      Usuń
  11. you are so beautiful ! placki mistrzowskie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i jeśli chodzi o kawę to ja lubię Nescafe Gold ;D

      Usuń
  12. Placki bardzo smakowite:) w sam raz na śniadanko....chyba pójdę kupić dynię;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Alllle apetycznie wyglądają!!!!
    Kochamy dynię m.in. za delikatność i smak jaki nadaje placuszkom....pycha!
    Pozdrawiamy!!
    Tapenda:):)

    OdpowiedzUsuń
  14. gotowcami można się co najwyżej zainspirować i zrobić własną domową wersję, która i tak będzie lepsza:)
    kurcze, ja się tak boję dyni w plackach, wypiekach, a te placuszki świetnie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie m czego się bać, wierz mi :) Dynię łatwo oswoić!

      Usuń
  15. Apetycznie, na początek weekendu;)
    Powodzenia z tartą cebulową:)

    OdpowiedzUsuń
  16. w przyszłym tygodniu mam zamiar zaopatrzyć się w końcu w dynię, więc będę musiała sobie chyba takie zafundować!

    OdpowiedzUsuń
  17. Każdemu należy się odpoczynek. Pyszne placuszki ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny kolor, piękne placuszki. mniam:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Jejku, jak ja lubię Ciebie czytać! Z dnia na dzień coraz bardziej ;-)
    Dynię uwielbiam, jednak wciąż żałuję, że w Polsce nie sposób nigdzie znaleźć gatunku, którym codziennie żywiłam się podczas kontraktu w Tokio. Placuszki wyglądają pięknie, pewnie się skuszę, jak tylko zakupię żytnią mąkę. Pozdrawiam ciepło!

    http://www.wieszaknawybiegu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Dyniowe placki zrobię na pewno, może w następną sobotę? Mam nadzieję, że leń mnie opuści i w końcu coś usmażę ;)
    A czemu nie jadasz nutelli ślicznoto ? ;>

    A uzupełnienie uzupełniłam ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, już zaglądam!

      Chyba swego czasu najadłam się jej tyle, że mi się przejadła ;)

      Usuń
  21. Placki z dyni. Już żałuje że jej nie mam w domu :(

    OdpowiedzUsuń
  22. uwielbiam dyniowe placki :)
    Chyba czymś się za bardzo stresujesz. :(

    OdpowiedzUsuń
  23. na mnie Mistrz i Małorzata czekają;) Ale już niebawem też zaczynam czytac;)
    ahh i sama ciągle zasypiam, już nawet kawa mnie nie ratuje:<

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie się prezentują.:)

    OdpowiedzUsuń
  25. też miałam ostatnio taki okres, że ciągle bym spała i spała... wiecznie otępiała, nie do życia, snułam się jak cień nie mając co robić. Syndrom jesieni, tak myślę.

    btw. mogę placka? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ba, jeszcze dziś smażę drugą porcję ;)

      Usuń
  26. bardzo pysznie. :)
    cóż, ja zasypiam już nawet na stojąco. szkoła 5/7 to nie jest dobry pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale się dzisiaj zgrałyśmy z tymi dyniowymi plackami. Nawet przepis podobny, tylko Twoje mają przyjemniejszy kolorek:). I wiesz, że masz cudne spojrzenie? Takie tajemnicze:).

    OdpowiedzUsuń
  28. Dynia, dynia, dynia, muszę kupić dynię! (:
    Cudowne kolory, jak robisz te zdjęcia? ;o
    Więcej relaksu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kręcę się z aparatem tak długo, aż mój kot zaczyna na mnie dziwnie patrzeć. ;)

      Usuń
  29. Też 100x bardziej wolę zrobić coś sama niż kupować gotowce, tylko ten czas... eh- gdyby tak doba była o kilka godzin dłuższa ;)

    Dyniowych placków jeszcze w tym roku nie robiłam- do nadrobienia! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. dynia? strasznie zapomniana przeze mnie roślinka. a niesłusznie!

    OdpowiedzUsuń
  31. U mnie dynie weszły w fazę zalegania, z braku pomysłów i chęci zalegają w kuchni mej własnej - dzięki za inspirację skorzystam z pewnością :) Co do zasypiania, może weszłaś w jesienny tryb życia, taki misiowy, z kocykiem, herbatą? Wtedy bronić się nie wypada, należy się poddać naturze :) trza oczywiscie zadbać nieco wcześniej o zapasy, słodkie zapasy do przetrwania jesienej pluchy. Pozdrawiam ciepło kami

    OdpowiedzUsuń
  32. Jestem ciekawa smaku tych dyniowych placuszków, bo prezentuja się bardzo apetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. ach dyyynia... ach Mistrz i Małgorzata... :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Kupiłałam dzisiaj na targu dynię,ale wykorzystałam na zupkę :c Ale następnym razem (w poniedziałek) skuszę się na takie placuszki :)

    + Przepraszam ale przez przez przypadek,zamiast opublikować Twój komentarz i innych blogerek usunęłam go :c

    OdpowiedzUsuń
  35. No i już mam podpowiedź co zrobić z dynią, którą zostałam obdarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Cudnie wyglądają dyniowe placuchy :)

    OdpowiedzUsuń
  37. ja kiedyś robiłam z dyni pieczonej, bardzo smaczne i polecam do przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
  38. ale kusisz tymi plackami, a moja dynia została już przecież na zupę przeznaczona ;-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jaki kolorek^'^
    Dyni jeszcze nie próbowałam w pancakesach:)
    Czas najwyższy;)

    OdpowiedzUsuń
  40. Znam to " na pewno to zrobię! ", chociaż czasami udaje mi się trzymać tego i w końcu zrobię to, co zaplanuję.
    Tarty cebulowej nie jadłam, nie robiłam, ale myślę, że czas to zmienić..mam nadzieję, że stawisz zdjęcie i przepis :)
    Placuszki z dynią...od dawna za mną chodzą, ale dyni nigdy nie widziałam w sklepie.

    OdpowiedzUsuń
  41. dziś kupiłam dynię, chyba zrobię takie placki ;)Swietnie wygladają ;)

    Pol średniej cukinii startej na drobych oczkach, Szklanka mąki(większość pełnoziarnistej, trochę zwykłej), 3/4 szkl. mleka, jajko, 2 lyzki oleju, cynamon, lyzeczka syropu z agawy: to wszystko łączymy i pieczemy gofry ;)

    OdpowiedzUsuń
  42. Podziwiam Twoje chęci...super! Zagladam do Ciebie codziennie, bo dzień bez Ciebie, nie jest dniem...;) Pozdrawiam Śpiocha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz, jak mi z tego powodu miło. :)

      Usuń
  43. kolor piękny ! aż się nabiera ochotki na coś słodkiego =)

    OdpowiedzUsuń
  44. Witam, nominowałam Cię do nagrody Versatile Blogger Award http://www.kuchniokracja.hanami.pl/?p=930 Zapraszam do zabawy.

    OdpowiedzUsuń
  45. wyglądają absolutnie apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
  46. maatko, jaka chudzina! :O tylko mi nie mów, że i Ty masz ED.. :( :O

    A placki dyniowe - super - też się do podobnych przymierzam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Hm, dynia. Z dynią jest tak, że trzeba wiedzieć jak to zrobić, żeby wyszła. Też masz takie odczucie? Ja staram się zawsze kombinować z jej przyprawianiem...uważam, że pasuje jej curry, pieprz no i sól ofc.
    U mnie dzisiaj była zupka dyniowa. Zdecydowanie muszę jeszcze 'poćwiczyć' jej udoskonalanie. :D Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest. ;) Szczerze mówiąc, mi o wiele łatwiej robić ją na słodko, wtedy nie ma takiego ryzyka przesadzenia z przyprawami.

      Usuń
  48. Z dynią jakoś mi nie po drodze. Może kiedyś ;-)
    Ale placki fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  49. Apetycznie wyglądają :)
    Napisz jak Ci wyszła tarta.

    Wstawanie o 3? To chyba nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ale ładne! zdecydowanie do wypróbowania ;-)

    uwielbiam Mistrza i Małgorzatę, chyba czas sobie przypomniec ;)

    OdpowiedzUsuń
  51. o właśnie to będzie na moje II śniadanko!! :)

    OdpowiedzUsuń
  52. Uwielbiam placki z dyni <3
    Moja niedoszła teściowa miała mega dynie i zawsze nam dawała... Ach, szkoda, że tej jesieni nie będzie placuszków :P

    OdpowiedzUsuń
  53. przyczep banerek bo pasuja do akcji jedzenie dla maratonczyka:) dzieki:)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.