9.14.2012

Deser jogurtowy

jogurt grecki z musli, płatkami, sosem karmelowym i pomarańczą, kawa z mlekiem zagęszczonym
greek yoghurt with muesli, cereals, caramel sauce and orange, coffee with concentrated milk

Z chęcią powiedziałabym, że przeżyłam jeden z najbardziej zapracowanych tygodni w czasie trwania tego roku szkolnego. Nie mogę - to przecież za wcześnie. W istocie, pożegnał się z nami dopiero drugi tydzień miesiąca zapowiadającego jesień. Moje myśli wodzą wokół tygodniowych podsumowań, planów i tęsknych myślach o błogiej chwili relaksu, chwili bez książek. Może jutro, może.

Zastanawiam się też nad przyłączeniem się do dosyć popularnej akcji What Did I Ate On Wednesday, a także misją, by w tygodniu wypróbować co najmniej trzy nowe przepisy z zakładek. Tym tempem i tak prawdopodobnie miałabym zapas do świąt Bożonarodzeniowych (chyba przyszłego roku!), więc myślę, że się zmobilizuję. Może nawet zamieszczę tutaj efekty, o ile odniosę jakiś mały kulinarny sukces, jeśli ktoś byłby tym zainteresowany.

omfg so today I saw a man and a woman holding hands in public, i mean i don’t have anything against heterosexuality but don’t flaunt it in front of me, think of the kids omfg


Czasem dobrze jest stanąć po drugiej stronie... myśli.

50 komentarzy:

  1. mam nadzieję że jednak postanowienie co do gotowania się sprawdzi;) chociaż Ty się za to zabierz:D bo u mnie też milion zakładek i jakoś szybko się nie zapowiada na ich wykorzystanie.. a deser wyglada apetycznie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Początku września zawsze są męczące. Później jest już o wiele lepiej. A co do zakładek, sama mam w nich tyle przepisów, że zaczynam się gubić :).
    Pysznie wygląda ten jogurt z dodatkami. Aż przypomniałam sobie, że od wieków nie jadłam pomarańczy! ;o

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też niestety nie mam tyle czasu na gotowanie, ile bym chciała. lektury, testy, matury.. wszystko się spiętrza i zabiera cenny, kulinarny czas. może w weekend coś poczynię. urodziny mamy to świetny pretekst :)
    co do deseru, bardzo mi się podoba. jest taki słoneczny i optymistyczny. dobry początek dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ślicznie wygląda ten deser, boski kolor i rzeczywiście nastraja optymistycznie od rana:)
    przypomniałaś mi, że muszę zrobic porządek w zebranych przepisach, bo jest ich tyle w wielkim bałaganie, że już sama się nie orientuję nawet, co tam dokładnie jest^^ i wstawiaj tutaj swoje kuchenne poczynania!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja chętnie obejrzę, jeśli coś nowego ugotujesz bądź upieczesz:)) pozdrawiam z rana i zabieram ze sobą ten deserek;))

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja chyba zacznę wdrażać akcję "wypróbować po kolej śniadania Whiness" - bardzo mnie inspirujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam tyyyle pomysłów, mój folder jest tak przepełniony, ale prawie wszystko zawierałoby masło xp

    OdpowiedzUsuń
  8. jak patrzę na swoje zakładki w folderze "mniam" to najchętniej nie odchodziłabym od piekarnika ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sos karmelowy <3 Rozpływam się ... ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Cudnie podane, jogurt grecki uwielbiam, bardzo dobrze komponuje się z owocami :)

    OdpowiedzUsuń
  11. 2 tygodnie już za uczniami, każdy tydzień przybliża do końca roku szkolnego ;) Fajny pomysł z tymi 3 nowymi daniami. Przypominam o konkursie u mnie : http://book-and-cooking.blogspot.com/2012/09/konkurs-z-firma-prymat.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajny kolorek tego deserku, apetycznie się zapowiada ;) ja jestem za tymi pomysłami, jestem ciekawa, co tam ugotujesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. To śniadanie wygląda rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Przy takim jedzonku to można siedzieć siedzieć i snuć plany długaśnie.... Faktycznie czasem plany są a doba zbyt krótka co by je realizować. W takim razie będę Cię ostro dopingować patrząc na to co pojawia się na blogu... pozdrawiam ciepło kami

    OdpowiedzUsuń
  15. zaczynamy dzień na słodko, idę po sernik ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjecia <3 I ten sos karmelowy, pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Chętnie spróbowałaby tego sosu karmelowego...! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak mnie dawno u Ciebie na blogu nie było. Dalej każdy z Twoich wpisów wiążę się z wielką pokusą, aby rzucić się na ekran i zacząć go lizać lub gryźć! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam pomarańcze:)
    Hihihi;D
    Może w zimę???

    OdpowiedzUsuń
  20. Apetyczne śniadanie. Mam ochotę na pomarańczę.. i również lubię Placebo :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Karmel dobry na wszystko! :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  22. po prostu pysznie ,a jak jeszcze przeczytałam ,że z karmelem <3 mniam !
    mleko ryżowe nie ma wogóle smaku ryżu ,ja miałam waniliowe i było super !

    OdpowiedzUsuń
  23. jejus jogurt to jednak zbawienny produkt. ja ostatnio zrobilam koktail na bazie.jogurtu owocow i pozniej dodalam jeszcze platki musli... ehh pychota... Ten twoj deser... a ja taka glodna w pracy tkwie do 17.00 :-(

    OdpowiedzUsuń
  24. ja też mam dużo do roboty.
    ledwo starcza mi czasu na bycie chociaż chwilę przed komputerem.
    a deser prezentuje się wspaniale :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam tak samo... dopiero dwa tygodnie szkoły, a ja już jestem wypompowana z energii, którą niby nazbierałam w wakacje :/
    karmel ♥

    OdpowiedzUsuń
  26. a ja właśnie jakoś nie przepadam za serkami wiejskimi na słodko ;) na słodko lubię serki typu homo. naturalne. Wtedy dodaję trochę kakao, cukru trzcinowego i jakieś owoce. A serki wiejski bardziej preferuję, tak jak napisałam, z nasionami/orzechami lub z warzywami

    OdpowiedzUsuń
  27. Jaki pyszny kolorowy deser!
    Dawno nie jadłam mleka zagęszczonego :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo pysznie się prezentuje, uwielbiam desery z jogurtami, choć rzadko je robię, a szkoda, stanowczo zdrowsze. Piękny i kolorowy ! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Jak zawsze mam ślinotok, jak patrzę na Twoje pyszne śniadania ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale świetny deserek! I pomarańcze! Jeszcze trochę i rozpocznę sezon mandarynkowo-pomarańczowy :D

    OdpowiedzUsuń
  31. Pyszny ten pucharek!
    A i projekt zapowiada się ciekawie.

    OdpowiedzUsuń
  32. takie desery należą do moich ulubionych :-)

    OdpowiedzUsuń
  33. Jogurt grecki z sosem karmelowym.... Pysznośći!

    OdpowiedzUsuń
  34. koniecznie pokaż efekty! ;))

    ah, mogłabyś mi robić śniadanka! ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. ale wspaniały deserek:D lubię takie owocowe szaleństwa.

    OdpowiedzUsuń
  36. słoneczny i taki pozytywno-energetyczny ten deser :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Wygląda bajecznie :) Dzięki za odwiedziny i życzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  38. nowy adres już dawno zanotowałam :) a we wtorek jadę na Mistrzostwa Europy Kobiet, więc później będzie relacja, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Witaj:) Twój deser to jeden z moich ulubionych (wszystko przez karmel:) i tak pięęęknie wygląda:)Nie znam akcji "What Did I Ate On Wednesday",gdzieś o tym można przeczytać? Od przed wczoraj wieczór jestem odcięta od mojego lapka bo córeczka poprawiając kołdrę wylała na niego herbatę:( Może jednak uda się go naprawić, jestem optymistką. Tymczasem korzystam z kompa męża (więc mniej)... Pozdrawiam:) PS. Cieszę się, że podoba Ci się mój deserek:)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.