10.28.2013

Chałwowo-dyniowe scramble

chałwowo-dyniowe scramble z orzechami laskowymi
halvah-pumpkin scramble with hazelnuts

Wspomnienia bolą, wspomnienia inspirują do zmian. Wspomnienia, wspomnienia. Nie myślę o nich teraz, kreuję przyszłość, kreuję, co jest teraz.

Najważniejsze to znaleźć kogoś, przy którym zdania się nie kończą. 

Dynia hokkaido po raz kolejny w akcji. Tym razem w formie scramble, którego nie umiem zbyt dobrze inaczej określić - ani to placek, ani omlet, ani ciastko w zamierzeniu. Po prostu scramble, wypatrzone u Maria'n.

/1 porcja/
- 200g dyni hokkaido*
- 70g płatków owsianych
- 150ml wody
- 1/3 łyżeczki ekstraktu waniliowego
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 2 łyżki posiekanych orzechów laskowych
- szczypta soli
- olej

Dzień wcześniej zalewamy płatki owsiane wrzątkiem i dodajemy niewielką ilość soli. Pokrojoną dynię gotujemy na niewielkim ogniu z odrobiną wody
do jej zmiękczenia. Rozgniatamy ją widelcem, a następnie mieszamy z płatkami, cynamonem, ekstraktem z wanilii, kremem oraz orzechami. Podsmażamy scramble na niewielkiej ilości rozgrzanego oleju do momentu, kiedy masa się zetnie i lekko zarumieni.
*dynia hokkaido jest moją ulubioną - przy okazji jest bardzo mącznista, niemniej można zastąpić ją innym rodzajem dyni

35 komentarzy:

  1. Uwielbiam scramble, ja robiłam tylko jabłkowe, ale na pewno z dynią było świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak się zwie ta dynia? Hokkaaaaaacoooooo?:)
    Tak czy owak z chęcią bym zjadła Twoje scrumble, szczególnie, że widzę tam chałwę.... <3

    Wspomnienia potrafią być niezłym znakiem ostrzegawczym.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też bym wsunęła do ostatniego kęsa:) kolor obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  4. nie warto żyć wspomnieniami, nieważne jakbie by one nie były.
    "najważniejsze to znaleźć kogoś, przy którym zdania się nie kończą" - uwielbiam Cię za to zdanie.jeszcze jakbyś potrafiła innym je wbić do głowy.
    co do śniadania, nie będe oryginalna: obłędny kolor!

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie to wygląda :)

    zapraszam na jabłkowego omleta ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. jaki fajny pomysł :)
    muszę sobie coś takiego zrobić

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepysznie. Miałaś rację, ten krem musi być pyszny!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Musiało być genialne, zazdroszczę takiego talerzyka, mniam

    OdpowiedzUsuń
  9. Palce lizać :):)
    Pozdrawiamy w dyniowym szaleństwie ;)
    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  10. też najbardziej lubię hokkaido, ten kolor.. :) W pysznej wersji dziś u Ciebie, kurczę, zjadłabym chałwę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ciekawe połączenie :) Muszę w końcu zrobić to scramble !

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne ! to dyniowe scramble jeszcze bardziej mnie kusi niż bananowe - ma w sobie to coś :) a dynia hokkaido stała się moją ulubioną :)
    wspomnienia... sama nad nimi trochę myślałam, i doszłam do wniosku, ze lepiej jest zostać w teraźniejszości i tak jak piszesz starać się o dobrą przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  13. przypomina mi dyniową jajecznicę :D chałwa <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny kolor! Musiało smakować obłędnie. Uwielbiam scramble, lekkie i puszyste :)
    I tak trzymać, nie ma co zaglądać w przeszłość, trzeba iść do przodu. A zmiany- oczywiście na lepsze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dyni Hokkaido jeszcze nie próbowałam, ale mam zapas mrożonego puree z dyni, więc niedługo i u mnie zagoszczą takie scramble :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ale to smacznie wyglada, bardzo ladnie zaprezentowałas dla nas sowje dzielo :) pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pyszne chałwę i dynie bardzo lubię :) Cudny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  18. podoba mi się to połączenie smaków :)

    we wspomnieniach najgorsze jest to, że dokładnie zapamiętujemy te najbardziej przykre... :(

    OdpowiedzUsuń
  19. jadłam scramble, ale twoje jest takie żółte! I do tego z chałwą :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Kurdę, a ja nigdy nie jadłam scramble. Zawsze chcę spróbować, ale zawsze jest COŚ innego...; D

    OdpowiedzUsuń
  21. przypomniałaś mi o tym obłędnym daniu i to jeszcze w tak pyszny sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  22. JAk to wygląda! I jak musiało smakować :D Mówiłąm ci już, że jesteś geniuszem kulinarnym? :D

    OdpowiedzUsuń
  23. wyglądają apetycznie! pierwszy raz chyba scrumble nie wyglądają sucho! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nigdy w życiu nie wpadłabym na dyniowe scramble, wygląda bardzo smacznie :)
    A wspomnienia.. jak dla mnie są po to, żeby w przyszłości nie popełnić tych samych błędów.

    OdpowiedzUsuń
  25. ale ma kolor :D fantastyczne połączenie smaków!

    OdpowiedzUsuń
  26. Wygląda pysznie :) I ten kolor mmm... tak bardzo jesiennie ;) Dodaję do akcji i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  27. wygląda jak giga porcja kruszonki ;DD

    OdpowiedzUsuń
  28. Super pomysł na dynię, chętnie bym spróbowała. A połączenie z chałwą również ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń

Co sądzisz o wpisie?
Jeżeli nie posiadasz konta Google, nie bądź anonimowy - podpisz się swoim nickiem lub imieniem.
Dziękuję za każdą pozostawioną opinię.